
Nasza córka cierpi, a my wciąż nie znamy przyczyny wszystkich objawów! Prosimy, pomóż!
Fundraiser goal: Kontynuacja diagnostyki i leczenia, specjalistyczne terapie
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Kontynuacja diagnostyki i leczenia, specjalistyczne terapie
Fundraiser description
Nasza córeczka była jeszcze małym dzieckiem, gdy zaczęła się ta nieustanna walka o jej zdrowie i poprawę codziennego funkcjonowania. Niestety mimo podjętych wielu starań i poszukiwaniach nowych form wsparcia, nadal nasza codzienność jest bardzo trudna. Co gorsza, problemy towarzyszące Lence wciąż się pogłębiają... Momentami czujemy bezsilność, ale wiemy, że nie możemy się teraz poddać!
Wszystko zaczęło się od braku kontaktu wzrokowego, trudności z prawidłowym wyrażaniem odczuwanych emocji, czy opóźnieniem rozwoju mowy. Byliśmy bardzo zaniepokojeni... Gdy Lenka miała 3 lata, potwierdzono u niej autyzm! Choć ta diagnoza nas zmartwiła, to mogliśmy jednak podjąć kolejne kroki, by jej pomóc.
Rozpoczęliśmy specjalistyczne terapie, które początkowo przynosiły rezultaty. Nasza córka bardzo się uspokoiła, nabywała nowe umiejętności, robiła postępy. Pojawiły się u niej nawet pierwsze słowa! To wszystko dawało nam nadzieję i wielką radość. Niestety nie trwało to zbyt długo... Szybko zauważyliśmy, że każda, nawet najłagodniejsza infekcja powoduje REGRES!

Robiąc jeden krok do przodu, jednocześnie cofaliśmy się o pięć! Nie mogliśmy uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę... Zachowanie Lenki cały czas się pogarszało, dochodziła również agresja. Zaczęły znikać umiejętności społeczne i poznawcze, wypowiadane słowa. Dziś córeczka w ogóle nie mówi! Najgorsze były jednak chwile, gdy widząc jej cierpienie, nie wiedzieliśmy, jak pomóc...
Czuliśmy, że diagnoza, którą otrzymaliśmy wcześniej, nie wyczerpuje wszystkich naszych pytań. Wciąż dochodziły nam kolejne niepokojące objawy. Dlatego jeździliśmy do wielu lekarzy, wykonywaliśmy nowe badania. W końcu zasugerowano nam, że być może Lenka zmaga się z autoimmunologicznym zapaleniem mózgu! W tamtej chwili czuliśmy, że serca pękają nam na kawałki...

Aby otrzymać potwierdzenie tej okrutnej diagnozy, musimy wykonać dodatkowe i bardzo kosztowne badania. Tylko wtedy otrzymamy odpowiedź na wszystkie nasze pytania i będziemy mogli podjąć odpowiednie działania. Zależy nam także na kontynuowaniu leczenia i terapii, by nie dopuścić do kolejnego regresu i zatrzymać nawracające ataki agresji, które niszczą spokój i funkcjonowanie Leny każdego dnia!
Jesteśmy Wam wdzięczni za dotychczas okazaną nam życzliwość. Jednak te niepokojące objawy, które towarzyszą naszej córeczce każdego dnia, wciąż się nasilają. Czas nie jest naszym sprzymierzeńcem... Musimy działać jak najszybciej! Niestety koszty badań, leczenia i terapii, są po prostu ogromne. Dlatego dziś raz jeszcze chcielibyśmy poprosić o Waszą pomoc. Za każdą nawet najmniejszą wpłatę już teraz Wam dziękujemy!
Rodzice Leny