

Krwawienia do pnia mózgu odbierają sprawność naszej córce❗️Prosimy, pomóż!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
3 Regular Donors
Join- Anonymousstarted monthly donation
- Anonymousstarted monthly donation
- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Z utęsknieniem czekaliśmy na przyjście na świat naszego dziecka. Kiedy Lenka się urodziła, byliśmy przeszczęśliwi. Niestety, to szczęście zostało nam bardzo szybko odebrane. Nasz piękny sen zamienił się w koszmar.
Pewnego dnia, kiedy córeczka miała zaledwie 9 miesięcy, zauważyliśmy, że przestała ruszać rączką. Pełni zmartwienia udaliśmy się do szpitala. Stamtąd dostaliśmy skierowanie na dokładniejsze badania.
Wyniki były szokujące. U córeczki wykryto naczyniaki jamiste w okolicy pnia mózgu. Okazało się, że wystąpiło krwawienie z udarem prawostronnym. Prawa strona ciała naszej malutkiej córeczki została sparaliżowana.
Od razu zapewniliśmy Lence rehabilitację. Jeździliśmy po wielu specjalistów, żeby tylko poprawić jej stan. Sprawność stopniowo wracała, a naczyniak przez kilka kolejnych lat nie dawał o sobie znać.

Niestety, w ostatnim czasie wszystko wróciło. W październiku Lenkę zaatakował bardzo silny ból głowy. Udaliśmy się do lekarza, który skierował nas na badania. Wyniki wykazały nowe zmiany patologiczne w pniu mózgu. Doszło do kolejnego krwawienia. Prawa strona ciała Lenki znów została porażona.
Oprócz tego doszło do znacznego osłabienia także lewej strony ciała. Lenka ma ogromne trudności z utrzymaniem pionu, a co za tym idzie – również z chodzeniem. Pojawiły się także problemy z pamięcią i koncentracją.
Na ostatnich badaniach padło również podejrzenie wystąpienia boreliozy oraz jaskry. Diagnostyka wciąż trwa, a córka jest pod stałą opieką wielu specjalistów.
Jedynym ratunkiem dla naszej córeczki jest intensywna rehabilitacja neurologiczna. Niestety, jej koszt jest ogromny, a my nie jesteśmy w stanie sprostać takim wydatkom. Dlatego prosimy o pomoc. Będziemy wdzięczni za każdy gest!
Rodzice