

Walczyła o życie od pierwszych chwil! Dziś walczy o sprawność! Pomóż!
Fundraiser goal: Rehabilitacja, zakup sprzętu rehabilitacyjnego
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Rehabilitacja, zakup sprzętu rehabilitacyjnego
Fundraiser description
Od naszej pierwszej zbiórki minęły już 2 lata. Był to czas walki o zdrowie Lenki, o uśmierzenie jej bólu i cierpienia, z którym zmagała się na co dzień. Jak pamiętacie, jej mięśnie były już w tak złym stanie i tak ściśnięte, że żadne zajęcia z fizjoterapeutami nie były w stanie ich rozluźnić.
Dlatego w wieku 4 lat Lenka przeszła zabieg fibrotomii. To właśnie dzięki Waszej pomocy operacja, jak i dalsze leczenie było możliwe, za co z całego serca dziękujemy!
To jednak nie koniec naszej walki. Lenka nadal wymaga stałej i intensywnej rehabilitacji. Pomimo że w tym roku kończy już 6 lat, nie jest w stanie poruszać się samodzielnie.
Chcielibyśmy zakupić specjalistyczny pionizator, który umożliwi jej przemieszczanie.
Niestety koszty rehabilitacji oraz niezbędnego sprzętu rehabilitacyjnego są znacznym obciążeniem naszego budżetu domowego. Tym bardziej że walczymy także z niepełnosprawnością starszego brata Lenki oraz moją chorobą nowotworową. Będziemy wdzięczni za każdą wpłaconą złotówkę, będzie ona dla nas ogromnym wsparciem.

Poznaj naszą historię:
Lenka urodziła się w 31. tygodniu ciąży. Lekarze od samego początku walczyli o jej życie. U córeczki rozpoznano poszerzenie prawej komory mózgu i gdy miała zaledwie kilka dni, przeszła operację.
To były najgorsze momenty w naszym życiu, gdy czekając pod salą operacyjną, modliłam się, aby wszystko się udało. Niestety na tym nie skończyły się problemy zdrowotne Lenki. Zbyt szybkie przyjście na świat pozostawiło swoje konsekwencje do dzisiaj.
Lenka musi być intensywnie rehabilitowana. Ma zdiagnozowany niedowład czterokończynowy piramidowy spastyczny. Taka spastyka powoduje ogromne bóle, które wpływają na samopoczucie i zdrowie Lenki.
Proszę, pomóż mi zadbać o zdrowie i sprawność córeczki. Bez Twojej pomocy, nie dam sobie sama rady!
Katarzyna, mama Leny

Kwota zbiórki jest szacunkowa