

Leon walczy o życie – pomóż uratować jego serce!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Leon przyszedł na świat 5 listopada 2025 roku. Zamiast radości i beztroskich pierwszych chwil przyszło nam zmierzyć się z diagnozą, której żaden rodzic nie chce usłyszeć – ciężką, złożoną wrodzoną wadą serca, która od pierwszych dni zagraża jego życiu.
Każdy dzień Leona to walka. Walka o oddech, o siły, o kolejne uderzenie serca. Patrzymy na naszego maleńkiego synka, który zamiast spokojnie rosnąć, musi zmagać się z bólem, szpitalnymi salami i procedurami, których nie powinno doświadczać żadne dziecko.
Serce Leona jest zbudowane inaczej niż u zdrowych dzieci. Główne naczynia są nieprawidłowo połączone, jedna z komór serca jest niedorozwinięta, a krew nie krąży w organizmie tak, jak powinna. To sprawia, że jego małe serce musi pracować znacznie ciężej, by utrzymać go przy życiu.

Dwa zabiegi ratujące życie – to był dopiero początek. W pierwszych tygodniach życia Leon musiał przejść dwa osobne, bardzo poważne zabiegi kardiochirurgiczne, bez których nie miałby szans. Najpierw wykonano banding tętnic płucnych, by chronić jego płuca i serce przed przeciążeniem. Następnie przeszedł operację poszerzenia łuku aorty, która była niezbędna, by krew mogła prawidłowo docierać do całego organizmu.
Te zabiegi uratowały mu życie, ale nie wyleczyły wady. Dały jedynie czas – czas, by Leon mógł żyć, rosnąć i przygotować się do kolejnych etapów leczenia. Na co dzień synek przyjmuje leki, jest pod stałą opieką kardiologiczną i wymaga częstych kontroli. Szybko się męczy, ma trudności z karmieniem, a każda, nawet zwykła infekcja, może stanowić dla niego ogromne zagrożenie.

Przed nami długa droga. Leczenie Leona jest wieloetapowe i rozłożone na lata. Przed nim kolejne operacje na otwartym sercu, długie hospitalizacje, specjalistyczne badania, rehabilitacja i stałe leczenie farmakologiczne. Każdy z tych etapów jest konieczny. Każdy niesie ze sobą ryzyko. Ale każdy też przybliża Leona do tego, by jego serce mogło dalej bić.
Niestety koszty leczenia, operacji, badań, leków, dojazdów do specjalistycznych ośrodków i opieki pooperacyjnej są ogromne i znacznie przekraczają nasze możliwości. Zebrane środki pozwolą nam skupić się na tym, co najważniejsze – na ratowaniu życia naszego syna – zamiast martwić się, czy damy radę udźwignąć kolejne etapy leczenia.
Leon jest maleńkim wojownikiem. Każdego dnia pokazuje nam, jak bardzo chce żyć. My jako rodzice zrobimy wszystko, by mu pomóc – ale nie damy rady sami. Prosimy z całego serca – pomóżcie nam dać Leonowi szansę na przyszłość. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają ogromne znaczenie.
Rodzice