

Leosiowi stale towarzyszy OGROMNY BÓL❗️Prosimy, wesprzyj go w walce z trudną diagnozą!
Fundraiser goal: Turnusy rehabilitacyjne, rehabilitacja, sprzęt
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Turnusy rehabilitacyjne, rehabilitacja, sprzęt
Fundraiser description
Nasz synek jest jeszcze małym dzieckiem, a już tak wiele wycierpiał... Każdy, kolejny dzień jest dla niego wielkim wyzwaniem i walką z nowymi przeciwnościami. Wszystkiemu winna jest trudna diagnoza, która odbiera Leosiowi sprawność. Choć jako rodzice robimy wszystko by go wspierać, to dziś potrzebujemy też dodatkowej pomocy – Waszej! Prosimy, przeczytajcie naszą historię!
Leon przyszedł na świat 19 lutego 2022 roku. Niedługo po porodzie zauważyliśmy pierwsze niepokojące sygnały. Synek bardzo wyginał ciało i odchylał główkę do tyłu. Bardzo nas to zaniepokoiło i od razu zaczęliśmy szukać pomocy. Początkowo lekarze myśleli, że to wzmożone napięcie mięśniowe i skierowali nas na rehabilitację.
Niestety, synek do pierwszego roku życia bardzo często chorował. Przez nawracające infekcje wielokrotnie musiał być hospitalizowany. To też utrudniało nam walkę o jego sprawność... Dopiero od momentu swoich pierwszych urodzin Leoś miał szansę na regularną rehabilitację. Mimo to nadal czuliśmy niepokój i kontynuowaliśmy diagnostykę.

W końcu niecały rok później otrzymaliśmy właściwą diagnozę. Okazało się, że nasz synek zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym! Większość trudności związana jest z pracą jego nóg. Są one bardzo słabe, przez co Leon porusza się tylko na paluszkach i przy ugiętych kolankach. Dzieje się to nawet wtedy, gdy korzysta z ortez.
Dlatego też synek szybko się męczy i brakuje mu sił... Stale towarzyszy mu też wielki ból, szczególnie kolan. Wyjątkowo trudny jest dla nas czas, gdy przechodzi infekcje i ma gorączkę. W takich momentach Leoś zgłasza, że ból nóżek jest jeszcze silniejszy i w ogóle nie chce wtedy chodzić!

Leosia najprawdopodobniej czeka operacja rizotomii grzbietowej. Jednak, aby do niej doszło, konieczne jest wzmocnienie mięśni nóg przed zabiegiem, a także kontynuowanie rehabilitacji później. Tylko tak możemy mu pomóc! Boimy się jednak, że gdy jego kończyny będą zbyt słabe, to syn całkiem przestanie chodzić. Do tego jednak nie dopuścimy!
Wiemy, że przed nam długa droga. Zrobimy jednak wszystko, aby wesprzeć nasze dziecko w tej trudnej walce o sprawność. Dlatego chcemy mu zapewnić opiekę wielu specjalistów i dalszą rehabilitację, w tym także podczas turnusów. Ważny jest także dodatkowy sprzęt, który będzie go wspierał w trudnej codzienności. Zależy nam na nowym pionizatorze i ortezach, które musimy wymieniać co pół roku, bo synek tak szybko rośnie.
Niestety koszty, z którymi się zmagamy, są ogromne i coraz trudniej nam sprostać im samodzielnie. Musimy jednak zrobić wszystko, aby pomóc naszemu Leosiowi. Dlatego chcielibyśmy się zwrócić od Was z wielką prośbą o wsparcie! Każda, nawet najmniejsza wpłata ma dla nas wielkie znaczenie. Prosimy, zawalczcie z nami o przyszłość naszego synka!
Rodzice Leosia