
Leszek miał 25 lat, kiedy doznał udaru❗️Jedna chwila odcisnęła piętno na całym jego życiu. POMOCY!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Mój brat miał wtedy zaledwie 25 lat. Skończył szkołę, pracował w wojsku, a później chciał rozpocząć pracę w policji. Akurat wtedy był na szkółce w Warszawie. Ta jedna chwila, jedno tragiczne zdarzenie sprawiło, że stał się osobą z niepełnosprawnością. Na całe życie.
Leszek dostał udaru. Przewieziono go do szpitala, gdzie okazało się, że w jego głowie jest tętniak. Operacja to była konieczność. Niestety, lekarzom nie udało się w całości wyciąć tętniaka. Mój brat miał zaledwie 6% szans na przeżycie!
Okazał wolę walki, wciąż był z nami, wciąż oddychał. Niestety, udar pozostawił po sobie trwałe ślady, z którymi mój brat mierzył się całe życie – aż do dziś. Wystąpił prawostronny paraliż. Choć Leszek potrafi się poruszać za pomocą laski, jego prawa strona ciała nigdy nie wróciła do sprawności.
Udar odcisnął piętno na całym życiu Leszka. Był młody, miał zaledwie 25 lat i całe życie przed sobą – plany, marzenia, cele. Okrutny los postanowił odebrać mu szansę na dobre i szczęśliwe życie, stawiając go przed codziennością, która nie ma nic wspólnego z normalnością.
Leszek mieszka sam, utrzymuje się z bardzo skromnej renty, która z ledwością starcza na pokrycie podstawowych wydatków. Ja, jako siostra, staram się odwiedzać go codziennie i pomagać na tyle, na ile mogę. Choć sama mam już swoje lata i przeszłam poważne choroby, będę się opiekować bratem, póki starczy mi sił.
Boję się, że jego stan się pogorszy. Co jakiś czas zauważam symptomy, które bardzo mnie niepokoją, np. coraz silniejsze drżenie prawej ręki. Bardzo możliwe, że w niedalekiej przyszłości konieczne będą kolejne operacje, nie wiem, jak mój brat je zniesie...
Leszek, ze względu na brak środków, nie może sobie pozwolić na dodatkowe godziny rehabilitacji czy prywatne wizyty u specjalistów. Dlatego jako jego siostra zwracam się z prośbą o pomoc. Twój gest może pomóc mojemu bratu sprostać wyzwaniom tej przykrej codzienności. Będę z całego serca wdzięczna za Twoje wsparcie.
Zofia, siostra Leszka