Lidia Hałasa - main photo

Raz jeszcze oszukać śmierć

Fundraiser goal: Kuracja lekiem Avastin

Fundraiser organizer:
Lidia Hałasa
Piastów, mazowieckie
Glejak wielopostaciowy
Starts on: 23 August 2016
Ends on: 3 October 2016
PLN 2,930(100%)
Donated by 201 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Kuracja lekiem Avastin

Fundraiser organizer:
Lidia Hałasa
Piastów, mazowieckie
Glejak wielopostaciowy
Starts on: 23 August 2016
Ends on: 3 October 2016

Lidia była piękną i dzielną kobietą. Długo stawiała opór nowotworowi, który niestety ostatecznie ją pokonał. Odeszła 30 września 2016 roku, a w naszej pamięci pozostanie jako wojowniczka, która zawsze najpierw myślała o innych, a dopiero potem o sobie.

 

Jako pielęgniarka całe życie zajmowała się potrzebującymi. Nawet wtedy, kiedy sama wymagała opieki, chciała dalej pracować, by nieść ukojenie innymi, aby ulżyć ich cierpieniom. Pod koniec swojej walki nie miała już na nic siły, ale pozostała jedynie jej wola oraz ciepło, które wokół siebie roztaczała.

 

Będzie nam brakować Lidii. Jej energii i bezkompromisowego podejścia do życia. Jej cierpienia zakończyły się i wierzymy, że teraz znajduje się w lepszym miejscu.

 

Rodzinie przekazujemy wyrazy współczucia. Nie ukoją waszego bólu, ale wiedzcie, że wszyscy jesteśmy z Wami.

Fundraiser description

Praca z powołania. Brzmi jak nieosiągalny sen, do którego dążą jedynie niepoprawni marzyciele. Niektórym jednak udaje się go zrealizować, a Lidia to właśnie jedna z tych osób. Jest pielęgniarką i kocha swoją pracę. Całe życie pomagała innym, a teraz jej stan wymaga, aby ta dobroć do niej wróciła. Jej mózg zaatakował guz. Już dwukrotnie oszukała śmierć, leczenie przynosi efekty, ale wkrótce z braku środków trzeba będzie je przerwać.

 

Można to nazwać smutną ironią losu. Lidia poświęciła się pracy i jako pielęgniarka na oddziale onkologicznym, pomagała zwalczać nowotwory. Potem, jakby w odwecie, guz rozlokował się w jej mózgu, w lewej skroni. Glejak wielopostaciowy należy do bardzo złośliwych nowotworów. Poza tym jego cechą charakterystyczną jest naciekanie, przez co niemożliwym jest usunięcie go w całości. Widmo śmierci wyrosło przed Lidią i oplotło ją swymi chłodnymi ramionami, próbując wyssać z niej życie. Jednak kobieta nie poddała się. Odegnała na bok strach i do dziś dzielnie stawia czoła chorobie.

 

Lidia Hałasa

 

Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Metaliczny posmak w ustach. Trwał ledwie zauważalną chwilę, tyle samo, ile zajmuje zaparkowanie auta. Sytuacja zresztą miała miejsce w samochodzie. W tym momencie w głowie Lidii zapaliła się czerwona lampka, a kiedy metaliczny posmak powrócił, zaczęła wysyłać sygnał SOS.

 

Lata doświadczenia w zawodzie sprawiły, że Lidia nie dała się zbyć kolejnym lekarzom, którzy uznawali, że wszystko jest w porządku. Determinacja opłaciła się, bo gdyby nie ona, to dziś kobieta nie oddychałaby tym samym powietrzem co my. Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że potrzebna jest błyskawiczna operacja. Ta powiodła się, guz został usunięty w całości. Krótki czas po operacji Lidia miała problemy z odnalezieniem niektórych słów, jakby te przepadły gdzieś w odmętach czasu, ale potem wszystko wróciło do normy - praca, dom, obowiązki. Trzeba tylko było poczekać na wyniki.

 

 – Wiedzieliśmy z bratem, że jeśli mama odbierze wyniki, a te będą złe, wtedy załamie się – relacjonowała Kamila, córka Lidki. – Dlatego pojechałam je odebrać. To był glejak. Postanowiłam ukrywać przed mamą prawdę.

 

Lidia Hałasa

 

Przez miesiąc dźwigali ten kamień na duszy, nie chcąc, aby mama dowiedziała się, jak poważna jest jej choroba i że lekarze dają jej dwa lata życia. W końcu jednak musieli zrzucić z barków to brzemię. Obawy Kamili i Piotra, jej brata, okazały się bezpodstawne. Pojawił się szok, były łzy, ale po ich oczyszczającej terapii nie doszło do załamania, a wręcz przeciwnie. Rękawica została podniesiona. 2 lata życia, zabrzmiał wyrok, a ogłoszony został w 2013 roku. Dziś mamy już 2016, a walka dalej trwa i wszystko wskazuje na to, że Lidia oszukała przeznaczenie.

 

Po tamtych wydarzeniach wszystko działo się niezwykle szybko, jakby cała rodzina wskoczyła na szaleńcza karuzelę, na której trzeba walczyć o każdy oddech. Chemioterapie i naświetlenia, a potem kolejne dwie operacje. Tym razem niestety nie udało się wyciąć guzów w całości. Po drugiej operacji, kiedy lekarze zabronili Lidii chodzić do pracy, to ona, jakby na przekór światu, a przede wszystkim chorobie, dalej wykonywała swój zawód, aby nieść ulgę cierpiącym. I pewnie to samo by się stało i po trzeciej operacji, dobrego serca nigdy jej nie brakło, ale wtedy pojawiły się problemy.

 

Z kobiety tętniącej życiem, która sama w sobie stanowiła żywioł trudny do opanowania, pozostało niewiele. Przez pewien czas nie mogła utworzyć ani jednego zdania, w arsenale jej słów pozostały jedynie te najprostsze – „tak”, „nie”, „OK”.  Prawe oko Lidii zalało się ciemnością, mrok zaczął osuwać się na nią grubym kożuchem. Jednak umysł pozostał ten sam i to on rozpalał wolę walki. Leczenie trwało, a po drodze pojawił się jeszcze paraliż, po którym kobieta po raz drugi musiała oszukać śmierć, ale i z tym rodzina sobie poradziła. Dzisiaj Lidia znów się porusza, chociaż przy pomocy chodzika. Nadal marzy o zdrowiu i powrocie do pracy.

 

Lidia Hałasa

 

Wydaje się, że glejak oznacza bliski wyrok. Ale co jeśli leczenie sprawia, że guz ulega znacznemu zmniejszeniu? Wtedy rodzi się nadzieja. Dzięki niej życie znowu nabiera smaku. Delikatny, sierpniowy wiatr pachnie jak dawniej, jabłka są tak samo soczyste, a słońce pieści skórę tak, jak nie robiło tego od lat. Nadzieja potrafi przywrócić te wszystkie dawno zapomniane odczucia. Tym bardziej, kiedy jest poparta wynikami. Efekty leczenia są, ale przyjmowany środek już wkrótce się skończy. Brak pieniądze to bariera, którą rozłupać możemy jedynie wspólnymi siłami. 

 

Koszty leczenia przekraczają możliwości pensji pielęgniarki i jej rodziny. To zaporowa kwota, która gra z glejakiem w jednej drużynie. Jeśli uda się ją pokonać, to i sam guz stanie się przeciwnikiem w zasięgu Lidii. Bardzo prosimy was o pomoc. Tylko razem możemy stoczyć ten bój.

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 30
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 18