List Adasia do Świętego Mikołaja
The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.


Kochany Święty Mikołaju.
Pewnie mnie znasz, bo Wy tam w Niebie znacie wszystkie dzieci, prawda?
Ja jednak troszkę Ci przypomnę, bo mając tyle spraw na głowie, mógłbyś mnie pomylić z innym Adasiem, a tego nie chcemy, prawda? Jak już wiesz, jestem Adaś. Niedawno skończyłem trzy latka. Postanowiłam do Ciebie napisać i poprosić o coś wyjątkowego. Nie, to nie samolot, nie, pociąg też nie. Mam piękny pokój, dużo zabawek i mnóstwo kolorowych książeczek, które czytamy z mamą i tatą. Mam też kochanych rodziców i mnóstwo cioci i Wujków. Między nami, to większości ich nie znam, ale mama mówi, że Oni nam bardzo pomagają. Jak widzisz mam wszystko, dlatego dzisiaj chcę prosić Cię, o coś zupełnie innego. Rodzice, kiedy myślą że śpię lub jestem zajęty zabawą, rozmawiają ciągle o tym, że jestem chory i potrzebują ogromnych pieniędzy, żebym wyzdrowiał. Ta paskudna choroba to DMD, lek na nią kosztuję podobno 16.000.000. Jak myślisz, to dużo czy mało??? Wiesz... czasami słyszę, że mama płacze w swoim pokoju. Myślisz, że to przeze mnie? Znasz mnie, wiesz, że jestem grzecznym chłopcem... Ba, nawet wykonuję te wszystkie ćwiczenia, których uczy mnie ciocia fizjoterapeutka? Zastanawiasz się pewnie jaki prezent sobie wymarzyłem na te święta. Otóż mój drogi, chcę Cię prosić, aby moja mamusia już nigdy nie płakała i nie była smutna. Chciałbym też, aby tatuś, kiedy wraca z pracy, nie spędzał długich godzin przy telefonie i komputerze, a zamiast tego śmiał się głośno i robił ze mnie latający samolot. Wiesz jakie to fajne??? To właśnie są moje marzenia. Podobno spełnią się wszystkie, kiedy zazieleni się jakiś pasek... Więc jak Mikołaju, pomożesz? Bardzo Ciebie proszę. Podobno, jeśli się nie uda, to za jakiś czas, nie będę już musiał pisać listów do Ciebie, bo będę tam, gdzie Ty, w Niebie...
Adaś Orlik z Morzyczyna.
All funds accumulated in the money box were transferred
directly to the target fundraiser:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax

Kochany Święty Mikołaju.
Pewnie mnie znasz, bo Wy tam w Niebie znacie wszystkie dzieci, prawda?
Ja jednak troszkę Ci przypomnę, bo mając tyle spraw na głowie, mógłbyś mnie pomylić z innym Adasiem, a tego nie chcemy, prawda? Jak już wiesz, jestem Adaś. Niedawno skończyłem trzy latka. Postanowiłam do Ciebie napisać i poprosić o coś wyjątkowego. Nie, to nie samolot, nie, pociąg też nie. Mam piękny pokój, dużo zabawek i mnóstwo kolorowych książeczek, które czytamy z mamą i tatą. Mam też kochanych rodziców i mnóstwo cioci i Wujków. Między nami, to większości ich nie znam, ale mama mówi, że Oni nam bardzo pomagają. Jak widzisz mam wszystko, dlatego dzisiaj chcę prosić Cię, o coś zupełnie innego. Rodzice, kiedy myślą że śpię lub jestem zajęty zabawą, rozmawiają ciągle o tym, że jestem chory i potrzebują ogromnych pieniędzy, żebym wyzdrowiał. Ta paskudna choroba to DMD, lek na nią kosztuję podobno 16.000.000. Jak myślisz, to dużo czy mało??? Wiesz... czasami słyszę, że mama płacze w swoim pokoju. Myślisz, że to przeze mnie? Znasz mnie, wiesz, że jestem grzecznym chłopcem... Ba, nawet wykonuję te wszystkie ćwiczenia, których uczy mnie ciocia fizjoterapeutka? Zastanawiasz się pewnie jaki prezent sobie wymarzyłem na te święta. Otóż mój drogi, chcę Cię prosić, aby moja mamusia już nigdy nie płakała i nie była smutna. Chciałbym też, aby tatuś, kiedy wraca z pracy, nie spędzał długich godzin przy telefonie i komputerze, a zamiast tego śmiał się głośno i robił ze mnie latający samolot. Wiesz jakie to fajne??? To właśnie są moje marzenia. Podobno spełnią się wszystkie, kiedy zazieleni się jakiś pasek... Więc jak Mikołaju, pomożesz? Bardzo Ciebie proszę. Podobno, jeśli się nie uda, to za jakiś czas, nie będę już musiał pisać listów do Ciebie, bo będę tam, gdzie Ty, w Niebie...
Adaś Orlik z Morzyczyna.
