Urgent!
Lucyna Kęsik - main photo

Zaatakował mnie NOWOTWÓR❗️Muszę wygrać tę walkę, mam dla kogo żyć❗️

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, dieta pudełkowa

Fundraiser organizer:
Lucyna Kęsik, 55 years old
Bydgoszcz
Nowotwór złośliwy - rak piersi lewej, napadowy częstoskurcz przedsionkowy, hiperlipidemia
Starts on: 16 January 2026
Ends on: 16 April 2026
PLN 1,057(2.48%)
Still needed: PLN 41,497
DonateDonated by 29 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0888933
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0888933 Lucyna
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Lucyna a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, dieta pudełkowa

Fundraiser organizer:
Lucyna Kęsik, 55 years old
Bydgoszcz
Nowotwór złośliwy - rak piersi lewej, napadowy częstoskurcz przedsionkowy, hiperlipidemia
Starts on: 16 January 2026
Ends on: 16 April 2026

Fundraiser description

Onkologicznie leczyłam się już od kilku lat. Miałam torbiele, które musiały być regularnie  kontrolowane przez lekarzy, ponieważ jestem w grupie ryzyka – moja mama i tata zmarli na raka. Specjaliści zlecili mi mammografię, długo przekładałam badanie, jednak w pewnym momencie poczułam ból w piersi, który każdego dnia się nasilał.

Wyniki badań nie pozostawiały złudzeń… Okazało się, że to nowotwór złośliwy!

W sierpniu 2025 roku przeszłam pierwszą operację wycięcia zmiany, niestety po wykonaniu badania histopatologicznego guza dowiedziałam się, że konieczny jest kolejny zabieg, ponieważ mój przeciwnik zaatakował również węzły chłonne. Następnie lekarze wprowadzili chemioterapię, jestem już po 4 cyklu, niedługo czeka mnie również radioterapia. Wierzę, że pomyślnie przejdę dalsze leczenie, muszę, mam dla kogo żyć!

Lucyna Kęsik

Jestem mamą trzech synów i żoną. Jedno z moich dzieci jest niepełnosprawne, dlatego od ponad dekady nie pracuję, mąż jest jedynym żywicielem rodziny, codziennie spędza w pracy po 12 godzin, aby zapewnić byt naszej rodzinie, ale teraz, gdy jestem chora, jest nam jeszcze trudniej…

Chemioterapia wywołała u mnie wiele skutków ubocznych – problemy z sercem, zmiany skórne i ogromne problemy gastrologiczne. Ze względu na mój stan zdrowia muszę przyjmować specjalistyczną dietę onkologiczną, która wspiera mój silnie osłabiony organizm.  Do tego dochodzą koszty dalszego leczenia i rehabilitacji, które również są bardzo wysokie.

Nie jest mi łatwo prosić o pomoc, wołałabym być po tej drugiej stronie i móc pomagać innym, ale dziś nie mam innego wyjścia. Wasze wsparcie ma dla mnie ogromne znaczenie. Proszę, dajcie mi szansę na dalszą walkę, muszę ją wygrać dla mojej rodziny!

Lucyna

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20