
Upadek z wysokości odebrał mi sprawność! Pomóż mi odzyskać dawne życie!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Kilka miesięcy temu moje życie było normalne, spokojne. Spełniałem się zawodowo, trenowałem CrossFit, a każdą wolną chwilę spędzałem z bliskimi. Cieszyłem się każdym dniem. Nagle to wszystko się zmieniło... Dziś moja codzienność ogranicza się do czterech ścian mieszkania i sal rehabilitacyjnych. Muszę więc walczyć o zdrowie i sprawność!
28 grudnia 2025 roku uległem poważnemu wypadkowi. Straciłem przytomność i dopiero w szpitalu dowiedziałem się, co się stało. Okazało się, że spadłem z wysokości 4 metrów! Na szczęście był wtedy ze mną mój znajomy i to on wezwał pomoc. Najgorsze było jednak to, że doszło u mnie do urazu kręgosłupa piersiowego i uszkodzenia rdzenia!
Po wykonanych badaniach lekarze podjęli decyzję o konieczności przeprowadzenia operacji. Byłem w szoku, straciłem władzę nad połową mojego ciała – od mostka w dół... Kolejne dni spędziłem na oddziale neurochirurgii, a gdy tylko było to możliwe, rozpocząłem rehabilitację. Tak naprawdę musiałem odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

W szpitalu spędziłem kilkanaście tygodni, wypis otrzymałem dopiero 24 kwietnia 2026 roku. To jednak nie zakończyło moich zmagań... Choć nie było mi łatwo, wiedziałem, że zrobię wszystko, by odzyskać moje dotychczasowe życie. Miałem też obok siebie moją dziewczynę Asię i rodzinę. To oni motywowali mnie w najtrudniejszych chwilach.
Dzięki ich pomocy udało nam się dostosować mieszkanie do moich potrzeb, tak bym mógł ćwiczyć każdego dnia. Jednocześnie kontynuowałem rehabilitację pod okiem specjalistów. Z ich pomocą i przy wsparciu balkonika uczę się na nowo stawiać kroki. Przede mną jeszcze długa droga, ale rehabilitanci dają mi nadzieję!
Dlatego tak bardzo mi zależy na regularnych wizytach u specjalistów i intensywnej, ciągłej rehabilitacji. Wierzę w to, że odzyskam sprawność i będę mógł normalnie funkcjonować. Niestety wyzwaniem pozostają ogromne koszty tych wszystkich potrzeb...
Chwilami myślę o tym, co robiłem zaledwie rok temu. Chciałbym znowu pracować, wykonać trening, pójść na spacer z Asią. Nie tracę nadziei, że jeszcze kiedyś będzie to możliwe. Dlatego dziś pragnę poprosić o Wasze wsparcie! Za każdą, nawet najmniejszą pomoc bardzo Wam dziękuję!
Łukasz