Łukasz Olszewski - main photo

Łukasz musi żyć❗️Pomóż mu pokonać glejaka!

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne, leczenie i rehabilitacja, dojazdy, nocleg

Fundraiser organizer:
Łukasz Olszewski, 38 years old
Szumowo, podlaskie
Glejak IV stopnia
Starts on: 31 January 2025
Ends on: 23 July 2025
PLN 127,569(39.97%)
Donated by 1272 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne, leczenie i rehabilitacja, dojazdy, nocleg

Fundraiser organizer:
Łukasz Olszewski, 38 years old
Szumowo, podlaskie
Glejak IV stopnia
Starts on: 31 January 2025
Ends on: 23 July 2025

Fundraiser description

Spotkała nas niewyobrażalna tragedia – Łukasz mój ukochany mąż, tata naszego 7-letniego synka, zachorował. Rokowania są tragiczne… Lekarze już kilka razy kazali nam się z nim żegnać…  Ale Łukasz walczy, pokazuje nam, że nigdy nie można się poddawać. Proszę z całego serca o pomoc – RATUJ mojego męża!

Diagnoza spadła na nas jak grom z jasnego nieba… Mąż nigdy nie chorował. Rok wcześniej pobolewała go głowa, wykonaliśmy wtedy kontrolny rezonans – wszystko było w porządku. Myśleliśmy, że może to z powodu stresu, nadmiaru obowiązków… Jednak po jakimś czasie objawy wróciły…

Łukasz Olszewski

Tę datę zapamiętam na zawsze… 16 maja 2024 Łukasz jak co dzień poszedł do pracy. Od rana pisał mi, że się źle czuje, że coś jest nie tak… Wystraszyłam się i pojechałam z mężem na pogotowie, gdzie wykonano badania. Stan Łukasza szybko się pogarszał… Lekarz wyszedł do mnie na korytarz i powiedział: „Jest bardzo źle… W głowie męża jest duży guz” – to był szok. Czułam, jak robi mi się ciemno przed oczami…

Męża w krytycznym stanie przewieziono do szpitala. W karetce trzymał mnie za rękę, ale w połowie drogi kontakt z nim już się urwał… Na miejscu lekarze podjęli się operacji wycięcia guza. Okazało się, że mamy do czynienia z glejakiem o IV, najwyższym stopniu złośliwości…

Z neurochirurgii Łukasz trafił na oiom. Widok był straszny – te wszystkie urządzenia, kable… Po kilku dniach ponowy tomograf głowy wykazał, że mózg jest w dobrym stanie i zdecydowano o wybudzeniu. Pomimo lewostronnego niedowładu, po 7 dniach od operacji mąż stanął na nogi, to był cud.

Łukasz Olszewski

Przez kolejne miesiące Łukasz przechodził chemię i radioterapię w Radomiu, 300 km od naszego domu. Byliśmy pełni nadziei, że wszystko będzie dobrze… Ale nagle nastąpiło pogorszenie: zapalenie płuc, zator płucny, gronkowiec, sepsa – lawina tragedii w dniu, gdy mieliśmy już wracać… 

Ale Łukasz, nasz komandos, wyszedł z tego. Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych i w  chorobie też to udowadnia. W końcu wróciliśmy o domu. Niestety, los szykował dla nas kolejne przeszkody… W październiku kontrolny rezonans wykazał, że guz odrósł, są nacieki – nie da się już nic zrobić… Powiedziano nam, że Łukaszowi zostały 3 miesiące.

Łukasz Olszewski

Trafiliśmy z powrotem do szpitala. Zaproponowano nam lek – rodzaj chemii, który nie jest refundowany. Przez miesiąc Łukasz przyjmował tę chemię i po miesiąc okazało się, że nacieki się cofnęły, guz się zmniejszył! Nasz synek jest z nami w tym wszystkim, gdy usłyszał, że guz się cofa, pobiegł do męża i powiedział: „Tatusiu, mówiłem Ci, że będziesz żył! Jeszcze pojedziemy na wycieczkę!”

Musimy to leczenie kontynuować, ale koszty zaczynają nas przerastać… Jesteśmy w sytuacji, kiedy pomoc rodziny już nie wystarcza. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o wsparcie. Muszę zrobić wszystko, by Łukasz mógł żyć!

Ewelina, żona Łukasza

Donations

Sort by
  • Monika Oczechowska
    Monika Oczechowska
    Share
    PLN 100
  • Rafał
    Rafał
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 30
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Emilia
    Emilia
    Share
    PLN 150

    Box słodkości

  • Zbiórka nr 2025/2413/OR
    Zbiórka nr 2025/2413/OR
    Share
    PLN 2,879

    Zbiórka nr 2025/2413/OR Szkoła Podstawowa w Szumowie ♥️