Fundraiser finished
Łukasz Wesołowski - main photo

Tata walczy o utracony wzrok❗️Pomocy!

Fundraiser goal: Terapia komórkami macierzystymi, terapia tlenowa

Fundraiser organizer:
Łukasz Wesołowski, 42 years old
Ostrów Wielkopolski, wielkopolskie
Zespół idiopatycznego nadciśnienia wewnątrzczaszkowego, obustronny zanik nerwów wzrokowych, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego
Starts on: 20 May 2021
Ends on: 20 June 2023
PLN 157,035(100.08%)
Donated by 2791 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0131565 Łukasz

Fundraiser goal: Terapia komórkami macierzystymi, terapia tlenowa

Fundraiser organizer:
Łukasz Wesołowski, 42 years old
Ostrów Wielkopolski, wielkopolskie
Zespół idiopatycznego nadciśnienia wewnątrzczaszkowego, obustronny zanik nerwów wzrokowych, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego
Starts on: 20 May 2021
Ends on: 20 June 2023

Fundraiser result

Kochani Darczyńcy! Z wielką wdzięcznością i z sercem pełnym radości pragnę podziękować za wasze wsparcie i zaangażowanie w zbiórce dla mnie dotkniętego nieoczekiwanie chorobą i utratą wzroku 💚

Wasza inicjatywa i chęć niesienia pomocy dała mi wielką siłę i chęć do walki z chorobą. Dzięki waszej hojności Udało się zebrać w pierwszej zbiórce ponad 150 000 zł dzięki temu mogłem rozpocząć terapię komórkami macierzystymi, rehabilitację i pomoc lekarską. Niech wasza pomoc będzie świadectwem tego, że w trudnych czasach możemy liczyć na siebie nawzajem i tworzyć wspólnotę, która potrafi się dzielić i wspierać!

Wasza postawa jest inspiracją dla innych, aby również się angażowali w pomoc dla potrzebujących. Jeszcze raz dziękuję za wszystko, co zrobiliście. Pokazaliście, że współczucie i solidarność nie znają granic. Jesteście wielkimi ludźmi o wielkich sercach 💚

Łukasz

Fundraiser description

Wszyscy jesteśmy różni. Każdy z nas ma inne marzenia. A jakie są moje marzenia? Niejedna osoba myślałaby, że banalne lub proste do spełnienia. Jednakże moja choroba odebrałam mi zwykłych prostych czynności. Odebrała mi bycie takim prawdziwym, zdrowym i sprawnym tatą. Nie uwierzycie, ale największym moim marzeniem to jest znów zabrać gdzieś syna i maszerować razem z nim przed siebie, widząc świat...

Mój obecny stan zdrowia weryfikuje wszelkie marzenia. Ale walczę i będę walczył, bo chcę wygrać dla syna! Jestem osobą mocno niedowidzącą. Przez lata nauczyłem się funkcjonować, nauczyłem się żyć W moim świecie, który dla zdrowego człowieka jest niewyobrażalny. 

Odkąd pamiętam, zmagam się z wodogłowiem. Jeszcze, kiedy byłem dzieckiem, zamontowano mi specjalną zastawkę, która umożliwiała w miarę normalne funkcjonowanie przez kolejne 20 lat...

Niestety kilka lat temu okazało się, że zastawka się zepsuła, przez co czekały mnie kolejne operacje. Kilkukrotnie wymieniano ją na nowsze, niezawodne, jednak i one zawodziły... W wyniku wielokrotnych operacji doszło do uszkodzenia nerwu wzrokowego. Tracę wzrok! 

Widzę wszystko przyciemnione, zamazane, twarze rozpoznaję z odległości kilkudziesięciu centymetrów, a i tak one są zniekształcone. Nie odróżniam samochodów jadących na ulicy. Domy i przedmioty są rozmazane. Telewizor i komputer to dla mnie coś nieosiągalnego...

Obecnie nerw wzrokowy jest zanikający. W każdej chwili może dojść do jego zerwania, a wtedy nie da się już nic zrobić. Dlatego nie wiem, ile jeszcze mam czasu, żeby nie stała się tragedia. Jedyną szansą dla mnie jest terapia komórkami macierzystymi, którą muszę rozpocząć jak najszybciej!

Komórki macierzyste pozyskiwane są ze sznura pępowinowego, nazywane są komórkami z galarety Whartona. Mają one nieskończone możliwości namnażania. Innymi słowy, można stare uszkodzone komórki (w tym przypadku nerwu wzrokowego) zastąpić nowymi. Jest to terapia eksperymentalna. Udało mi się po wielu badaniach zakwalifikować do takiej terapii. To jest moja jedyna szansa na odzyskanie wzroku. Niestety kwota potrzebna do rozpoczęcia leczenia jest poza moim zasięgiem... Czas działa na niekorzyść... Im dłużej czekamy na rozpoczęcie terapii, tym przewidywane efekty mogą być gorsze. Nie pozwólmy Łukaszowi dłużej czekać. Brakuje niecałe połowa wymaganej kwoty.

Łukasz Wesołowski


Łatwiej być hojnym dla chorych dzieci. To oczywiste i nie ma nic w tym złego. Ale często i dorośli ludzie potrzebują wsparcia nas wszystkich. Chce widzieć, mimo że choroba robi wszystko, bym wzrok stracił. Zakwalifikowałem się na eksperymentalne leczenie, które daje nadzieję na to, że nie straci resztek tak ważnego dla każdego człowieka zmysłu. Ale takiej terapii się nie refunduje – trzeba zebrać na nią pieniądze i to najlepiej od razu za całą serię zabiegów. Kwota nie jest gigantyczna, jeśli porównać ją do sum, jakie wydać trzeba na zagraniczne operacje na sercu czy leki genetyczne. Ale sam całości nie zbiorę – cena jest poza moim zasięgiem. Każdy z nas może pomóc! Proszę sobie wyobrazić, że nigdy więcej nie zobaczy się swoich bliskich, by zrozumieć lepiej dramat tej sytuacji...

Najwyższy już czas wygrać z chorobą. Tyle czasu nie poddałem się, przezwyciężyłem depresję, nie dopuściłem do załamania, choć czasami jest ciężko, aż niewyobrażalnie ciężko. Nawet nie wiecie, ile łez wylałem, myśląc, że nie widzę syna...

Błagam Was o pomoc, aby wygrać z chorobą, i aby syn miał ojca, na jakiego zasłużył.

Łukasz

Prowadzone są licytacje na rzecz ratowania wzroku Łukasza. Poniżej link do grupy: Licytacje dla Łukasza ❤️ Taty walczącego o wzrok 💪 (opens a new tab)

–––––––––––––––––––––

Media o Łukaszu:

Łukasz Wesołowski (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • ada
    ada
    Share
    PLN 120

    od sasiadki ady i za sprzedana ksiazke w ramach pomocy :) tak na dobre zakonczenie

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Krzysztof
    Krzysztof
    Share
    PLN 10
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN X
  • Ania
    Ania
    Share
    PLN 8
  • Iwona
    Iwona
    Share
    PLN 50

Łukasz Wesołowski is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate