
Mam 31 lat, 2-letnią córeczkę i glejaka, który chce mnie zabić!❗️Pomóż mi!
Fundraiser goal: Roczne leczenie i rehabilitacja
Fundraiser goal: Roczne leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Potrzebujemy pomocy, walczymy o życie męża i taty, który bez pomocy nie ma żadnych szans! Dzięki Tobie dzisiaj Maciej jest w domu, ze swoją żoną i córeczką, Guz mózgu powrócił, ale skoro raz go pokonaliśmy to wciąż mamy szanse!
W marcu 2019 roku na chwilę zatrzymał się mój świat. To wtedy dowiedziałam się, że u mojego ukochanego męża zdiagnozowano guza mózgu. Do tej pory trudno mi zrozumieć, dlaczego to spotkało właśnie jego, dlaczego śmiertelne niebezpieczeństwo dopadło naszą rodzinę...

Trzy miesiące wcześniej Maciej dowiedział się, ze zostanie ojcem. Cieszył się niesamowicie, ale choroba przesłoniła tę radość! Glejak wielopostaciowy, guz mózgu, najgorsza diagnoza, jaka może złamać człowieka w chwili, kiedy życie jest wyjątkowo cenne i tak bardzo cieszy...
Wyobrażacie sobie większą tragedię niż czekanie na własne dziecko w cieniu diagnozy, która brzmi jak wyrok?
W maju 2019 roku Maciej przeszedł pierwszą operację, po której okazało się, że to glejak wielopostaciowy. Mąż był leczony radioterapią oraz chemioterapią. Za każdym razem, kiedy szedł do szpitala, wierzyłam, że wyjdzie z niego z dobrą wiadomością. Czekałam pełna nadziei, nie chcąc dopuszczać do siebie najgorszych myśli. Kolejna operacja znów nie przyniosła rozstrzygnięcia!
18 lutego zrobiliśmy rezonans i niestety wykazał on wznowę – wycięty guz odrósł…
Wszystkie dotychczasowe nadzieje legły w gruzach. Musieliśmy zacząć wszystko od nowa! Organizm zmęczony leczeniem, ubytek czaszki, ubytki neurologiczne i tylko jedno marzenie – przeżyć!
10 lutego rozpoczęliśmy chemioterapię w Narodowym Instytucie Onkologii na Ursynowie, a dodatkowo wprowadziliśmy nierefundowany inhibitor. Koszt dwumiesięcznej terapii to około 20 tys. złotych Obecnie ze środków uzbieranych na Siepomaga sfinansowaliśmy 3 zamówienia. Dodatkowo, żeby kontrolować sytuację, staramy się wykonywać rezonans co 6 tyg. Zarówno rezonans z 30 marca jak i rezonans z 13 maja wykazały znaczną poprawę. Neurochirug oglądający obraz był pod wrażeniem efektów leczenia.

To była chwila, na którą Maciej tak bardzo czekał – wreszcie wygrywa z chorobą, leczenie działa, nadzieje wróciły! W tej chwili nie można tego zaprzepaścić. Jeśli przerwiemy leczenie, guz zacznie rosnąć i nie da Maciejowi żadnych szans na przeżycie!
Dodatkowo ze środków, które zebraliśmy dzięki Wam, refundujemy koszty suplementów, które wzmacniają organizm w walce z chorobą.
Dziś już wiem, że przeciwnik, z którym walczy Maciej, jest niezwykle silny i podstępny, zagraża naszemu szczęściu, poczuciu bezpieczeństwa, a przede wszystkim życiu mojego męża! Budzę się ze świadomości, że nastąpiła wznowa choroby i szukam sposobu, dzięki któremu raz na zawsze pozbędziemy się choroby z naszej codzienności. Wiem, że leczenie Macieja będzie niezwykle drogie, dlatego proszę, pomóż!
Marta - żona Macieja z rodziną