Magdalena Dolniak - main photo

Rak to nie wyrok! Nie poddamy się, póki jest nadzieja...

Fundraiser goal: Chemioterapia regionalna,operacja usunięcia jajników w klinice Medias Burghausen

Fundraiser organizer:
Magdalena Dolniak, 43 years old
Gniezno, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy żołądka
Starts on: 28 February 2020
Ends on: 1 September 2020
PLN 121,282(30.32%)
Donated by 2275 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Chemioterapia regionalna,operacja usunięcia jajników w klinice Medias Burghausen

Fundraiser organizer:
Magdalena Dolniak, 43 years old
Gniezno, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy żołądka
Starts on: 28 February 2020
Ends on: 1 September 2020

To była długa i wyczerpująca walka. Niestety tym razem  nowotwór okazał się bezlitosnym przeciwnikiem.

Do końca mieliśmy nadzieję na poprawę. Każdy dzień traktowaliśmy jak prawdziwy dar od losu, niestety Magdalena nie zdążyła skorzystać z leczenia, które miało być dla niej ratunkiem. 

Magdalenę opłakuje pogrążona w smutku Rodzina. Żal spowodowany stratą nie pozwala zapomnieć o iskierce nadziei, którą przekazywaliście przez ostatnie miesiące. Wasze wsparcie i pomoc miały olbrzymie znaczenie. Dziękujemy za wsparcie, dobre słowa i zaangażowanie. 

W pamięci wszystkich, którzy ją znali Magda pozostanie uśmiechnięta i pełna sił. 

Fundraiser description

Leczenie w Niemczech powinniśmy zacząć jak najszybciej! Każda dawka to nadzieja na pokonanie nowotworu. Każda dawka to olbrzymie środki, które musimy zdobyć, by ratować życie.

_______

Pierwsze objawy zaczęły się w 2018 roku. Paraliżujący ból, omdlenia, brak możliwości normalnego funkcjonowania. Lekarze niewiele mówili, podejrzewali zapalenie żołądka, diagnozy, przypuszczenia, kolejne badania… Moją żonę leczono na różnorodne choroby, bakterie, miejscowe dolegliwości. Tymczasem za rogiem czaił się przeciwnik, który nasze życie zamienił w ciągłą walkę doprawioną strachem i szczyptą przerażenia. 

Mimo, że można było się na to przygotować, diagnoza była szokiem dla nas wszystkich. Nowotwór złośliwy żołądka brzmi przerażająco bez względu na to, ile masz lat i na jakim etapie życia jesteś. Dla wielu brzmi to jak wyrok śmierci. Ale nie dla mojej żony. W jej oczach widziałem przerażenie, ale za wszelką cenę chciała je ukryć, przede wszystkim przed synami. Walka z rakiem jest w naszym przypadku o tyle trudniejsza, że żona patrzyła już na przegraną walkę z rakiem najbliższych kobiet w swojej rodzinie.

Magdalena Dolniak

Ból powodowany przez chorobę Magda zamieniła na cierpienie związane z powikłaniami po chemioterapii. Pierwsze dni po każdej dawce są bardzo ciężkie, to nie życie, to wegetacja… Jestem przerażony tym, co z Magdą zrobiła choroba. Z mojej pełnej energii żony został tylko cień, schudła 16 kilogramów, z jej twarzy zniknął uśmiech, a wraz z nim cała radość, która dotychczas gościła w naszym domu. Teraz wszystkie siły skupione są wokół walki o każdy dzień. O to, by żona zjadła choć jeden posiłek, o to by choć przez chwilę poczuła się jak dawniej… Choć wiemy, że po tym doświadczeniu nic już nie będzie takie samo. 

Dopiero po przyjęciu wszystkich dawek zaplanowanej chemioterapii, lekarze będą w stanie ocenić, czy leczenie jest skuteczne. To jak czekanie na wybuch tykającej bomby… Tak naprawdę nie wiemy, czy to cierpienie nie okaże się daremne. Nawet jeśli to nie możemy się zatrzymać, musimy działać, by mieć świadomość, że rak nie rozgości się w organizmie Magdy na dobre. Równolegle z leczeniem Magdy szukamy możliwości ratowania jej przed rakiem na całym świecie. Nie jesteśmy w stanie zrezygnować, jeśli pojawi się, choć cień nadziei. Właśnie tak znaleźliśmy naszą ostatnią i jedyną szansę na przeprowadzenie operacji i terapii w Niemczech, w klinice Medias Burghausen. Właśnie tam lekarze podejmują się leczenia trudnych przypadków i ratują ludzi z najgorszych sytuacji. 

Niestety, nadzieja to wszystko, co mamy. Kosztorys, który otrzymaliśmy z kliniki dosłownie zwalił nas z nóg. Na ratowanie życia i zdrowia Magdy potrzebujemy setek tysięcy złotych. To kwota, która dla większości ludzi jest zwyczajnie nie do zdobycia. A my musimy ją zdobyć jak najszybciej. W tej walce liczy się każdy dzień, bo mam wrażenie, że z żony życie ulatuje każdego dnia. Nie mam innego wyboru, muzę prosić o pomoc! Błagam, pomóż mi ratować Magdę! 

Podobno nie ma ludzi niezastąpionych, a jednak w tym konkretnym przypadku, nie wyobrażamy sobie życia bez Magdy. To ona do naszego domu wprowadza energię, uśmiech i radość. Wiem, że chciałaby zobaczyć, jak chłopcy dorastają, jak ruszają w stronę samodzielnego życia. 

Obiecałem jej kiedyś wspólną starość. Mam zamiar dotrzymać tej deklaracji. Sam nie mam na to szans, pomożesz mi?

Select a tag
Sort by
  • kantalupka
    kantalupka
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Zamiarka
    Zamiarka
    Share
    PLN 100

    Kochana Madziu, ściskam Cie gorąco !