
Przez wypadek Magda dowiedziała się o guzie mózgu! Dziś walczy o życie – ratuj!
Fundraiser goal: Operacja neurochirurgiczna, dalsze leczenie, rehabilitacja
Fundraiser goal: Operacja neurochirurgiczna, dalsze leczenie, rehabilitacja
Fundraiser description
Ta historia zaczyna się od zdarzenia, które samo w sobie było jednocześnie wielką tragedią, ale też cudem... 12 listopada, sobota, piękny, słoneczny dzień. Z pozoru zwykła rodzinna wycieczka zakończyła się okropnym wypadkiem, który okazał się dopiero początkiem....
Jechałyśmy w czwórkę, trzy siostry: Kasia, Jagoda, Magda i sześciomiesięczna Róża, córka Jagody. Najmłodsza siostra Magda prowadziła samochód. Zupełnie nagle straciła przytomność i panowanie nad pojazdem. Auto zjechało z drogi, wpadło do rowu i dachowało. Z całej czwórki, biorącej udział w wypadku, jedynie Róża wyszła z niego bez szwanku. Nasza trójka nie miała tyle szczęścia - połamane żebra, ręce i nogi, pęknięty kręg szyjny, urazy głowy, niezliczone stłuczenia, rany twarzy...

Myśleliśmy, że najgorsze mamy już za sobą i cieszyliśmy się całą rodziną, że udało się nam przeżyć.
Potem przyszła diagnoza dla Magdy – guz mózgu, glejak. Stopień II/III. To on wywołał atak padaczki, przez który siostra zemdlała za kierownicą! Powiedzieć, że świat się nam zawalił, to jak nie powiedzieć nic. Nie mogliśmy uwierzyć, że udało się nam przeżyć wypadek, który wedle wszelkiego prawdopodobieństwa powinien był zakończyć się naszą śmiercią, aby teraz dowiedzieć się o śmiertelnej chorobie Magdy!
Szok, niedowierzanie, łzy... Tak było przez pierwsze dni. Potem całą rodziną, wraz z bratem i rodzicami, stwierdziliśmy zgodnie – to, co się stało, ten straszliwy wypadek i fakt, że go przeżyłyśmy, było jakimś znakiem. Wyszłyśmy cało z wypadku, zatem poradzimy sobie i z chorobą, która zaatakowała naszą najmłodszą siostrę!

Ponieważ Magda po wypadku wciąż przebywa w szpitalu i dochodzi do siebie po operacji nogi, my jako jej rodzeństwo rozpoczęliśmy poszukiwania możliwości leczenia guza mózgu. Skonsultowaliśmy się z najlepszymi specjalistami w kraju, m.in. z Warszawy, Krakowa oraz Śląska. Ci zgodnie uznali, że Magda musi przejść operację usunięcia guza. Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa nie uda się wyciąć go w całości, dlatego potrzebne będzie dalsze leczenie - chemioterapia, możliwe, że również radioterapia...
Wszystko to wiąże się z ogromnymi kosztami - sama operacja to wydatek około 80 000 złotych. Kwota kolosalna, ale to kwota za życie naszej siostry, za życie córki, za życie mamy chrzestnej 5-letniego Kacperka, który czeka na ciocię w domu. Siostra musi przejść operację jak najszybciej! Udało się nam ustalić termin zabiegu na 5 grudnia. Musimy jednak uzbierać pieniądze, które dadzą Magdzie szansę na walkę o życie i przyszłość.

Magda ma dopiero 27 lat i całe życie przed sobą. Kształci się na studiach doktoranckich (studiuje chemię), kończy kurs pedagogiczny, udziela korepetycji oraz bierze udział w konferencjach naukowych. W niedalekiej przyszłości planowała przeprowadzkę z Poznania bliżej rodzinnego domu w Małopolsce, chcąc być bliżej nas, swojej rodziny... Rodzice cieszyli się, że będą częściej widywać najmłodsze dziecko. Siostrzeńcy byli uradowani, że zyskają okazję do zabaw i spotkań z ciocią Madzią...
Zwracamy się z prośbą do wszystkich ludzi dobrej woli - o wpłatę nawet najmniejszej, symbolicznej kwoty, o rozpowszechnienie informacji o zbiórce i o modlitwę za naszą siostrzyczkę - aby pokonała chorobę i mogła wrócić do swojego życia.
Rodzina Magdy