Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Eliksir życia

Magdalena Konkol
Zbiórka zakończona

Eliksir życia

11 923,00 zł ( 2.98% )
531 donors
Goal:

Zakup nierefundowanego leku

Fundraising organizer: Fundacja Siepomaga
Magdalena Konkol
Mysłowice, śląskie
Chłoniak Hodgkina
Starts at: 23 October 2014
Ends at: 30 September 2015

Description

Zazwyczaj pojawia się w baśniach, a nie w życiu - eliksir, który może wygrać ze śmiercią albo zapewnić miłość wybranka. Magda do 22 roku życia sama potrafiła czerpać z życia garściami, aż do chwili, gdy tym życiem zaczął kierować nowotwór i zaczął garściami czerpać ze zdrowia Magdy, próbując je zniszczyć. I choć życie z nowotworem nie jest bajką, isnieje lek, który dla Magdy jest eliksirem życia.

Żyć zdrowo - dobrze się odżywiać, uprawiać sport, radzić sobie ze stresem - recepta wydaje się prosta. Gdy Magda postanowiła trzymać się tej zasady, schudła do wymarzonej wagi. Jednak poza ładną sylwetką i dobrym samopoczuciem, pojawiło się coś jeszcze - lekkie wybrzuszenie na klatce piersiowej. Chirurg stwierdził, że to zmiana kostna, więc nie ma się czym martwić. Jak to mówią - taka uroda, można z tym żyć. Prześwietlenie też nic nie pokazało, poza tym, że Magda ma duże serce, które trochę rzuca cień na zdjęciu. Nikt z 4 lekarzy, którzy ją oglądali, nie znalazł prawdziwej przyczyny. A nowotwór już tam był, wybrał sobie miejsce tak blisko serca, w śródpiersiu.

Magda nigdy na nic się nie skarżyła. Mimo żę zgrubienie rosło, studiowała na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach i jednocześnie pracowała w barze sushi. Przecież lekarze mówili, że nie ma się czym martwić. Gdy pojawił się kaszel, podejrzewano alergię na kurz. - Ma pani w pracy klimatyzację? - Tak. - To pewnie od tego. I pewnie w 90% byłoby od tego, jednak nie u Magdy. Gdy zaczęła źle się czuć i wyglądać coraz gorzej - schudła 30 kilogramów, postanowiła na własną rękę jeszcze raz zrobić badania.

Minął prawie rok aż stan zdrowia był tak zły, że Magda trafiła do szpitala z prawie 5 litrami wody w płucach. To efekt ucisku guza. Na szczęście wodę udało się ściągnąć i tym samym uratować płuca. Guz był wielkości wielkiego kamienia, miał średnicę 16 cm. Uderzenie człowieka takim kamieniem mogłoby zabić, a nowotwór chciał zrobić to samo z Magdą. Chłoniak Hodgkina, czyli ziarnica złośliwa - taka była diagnoza. Podczas wielu miesięcy pobytu w szpitalu Magda przeszła mnóstwo badań, kilkanaście podań chemioterapii i dwa autologiczne przeszczepy komórek. Lekarze mówili na początku choroby Magdy, że chłoniaki są uznawane za łatwe w leczeniu. Pielęgniarki na oddziale mówiły, że pacjenci z chłoniakami przychodzą na chemioterapię i potem już ich nigdy nie widzą, bo są wyleczeni. Tylko w 20% przypadków leczenie jest trudniejsze, ponieważ guz jest chemioodporny. W tej grupie, niestety, znalazła się Magda.

Najgorszym czasem jest czekanie na kolejne wyniki badań. Po pierwszym przeszczepie wydawało się, że Magda ma przewagę nad nowotworem. Niestety, tak nie było. Po drugim przeszczepie organizm był już na tyle osłabiony, że lekarze powiedzieli, że kolejny przeszczep może odbyć się najwcześniej za rok, bo w tym roku organizm tego już nie wytrzyma. W tym czasie trzeba zatrzymać chorobę - dlatego potrzebujemy leku, leku, który może okazać się eliksirem życia dla Magdy. W Szewcji jest podawany przy chłoniakach zamiast chemioterapii. Mimo że jest zarejestrowany przez Komisję Europejską, nie jest refundowany przez NFZ. Leczenie może się odbyć w Polsce, jednak trzeba za nie zapłacić - prawie pół miliona złotych. 

Magda w zależności od wyników następnych badań, może otrzymać lek jeszcze w tym roku. Nie można liczyć na to, że doczekamy się refundacji leku. Dlatego jedyną przeszkodą jest brak pieniędzy. W tym momencie nie ma innego sposobu leczenia, który mógłby pomóc Magdzie wrócić do zdrowia. Magda wierzy, że wyzdrowieje, na styczeń 2015 roku zaplanowała obronę pracy na uczelni, ma wiele planów na życie. Choroba próbuje je pokrzyżować, ale my możemy odeprzeć jej atak. Pomóżmy Magdzie zdobyć ten lek, który jako jedyny może przywrócić ją do życia sprzed choroby.

_______________

Aktualizacja: Sytuacja w leczeniu lekiem, na który zbieraliśmy, jest na ten moment zawieszona z uwagi na bardzo dobre wyniki, stąd lek nie będzie wprowadzany do leczenia na ten moment. Magda jest pod obserwacją, bo jak wiadomo wynik musi się utrwalić i być zweryfikowany, co nastąpi za kolejne 3 m-ce (lipiec/sierpień 2015). Kontynuujemy zbiórkę, żeby być w gotowości, gdyby po kolejnej kontroli zaszła konieczność wprowadzenia leku.

Aktualizacja 31 sierpnia 2015 roku: Badania kontrolne zostały przesunięte na połowę września 2015 roku. Po badaniach lekarze podejmą decyzję, co dalej w sprawie podania leku. Dlatego zbieramy dalej do tego czasu, żeby być gotowym na opłacenie chociaż jednej dawki.

11 923,00 zł ( 2.98% )
531 donors

Follow important campaigns