
Mama 6 dzieci walczy o życie. Potrzebna pomoc!
Fundraiser goal: Leczenie i pomoc społeczna
Fundraiser goal: Leczenie i pomoc społeczna
Fundraiser description
Minął raptem miesiąc od chwili kiedy nasza rodzina powiększyła się o kolejnego maluszka i otrzymaliśmy cios najokrutniejszy z możliwych. "Przykro nam, to rak". Powiedzieć, że nasze życie zostało wywrócone do góry nogami, to jak nic nie powiedzieć...

Moja żona Magda od kilku tygodni walczy ze śmiertelnie niebezpiecznym przeciwnikiem, o którym dowiedzieliśmy się tuż po urodzeniu najmłodszego synka, a ja w tym czasie zajmuję się dziećmi i domem. Od września musiałem zrezygnować z pracy wychowawcy i edukatora leśnego, zawiesić działalność gospodarczą, odwołać zlecenia. Opieka nad maluchami to aktualnie moja praca na cały etat, a zapłatę, jaką otrzymuję, liczona jest w buziakach i uściskach (bezcennych dla rodzica, ale nie da się za nie kupić chleba w sklepie...). Bardzo nie chcieliśmy tego robić, ale nie mamy wyjścia, bo kończą nam się pieniądze. Prosimy o pomoc!

Kazik (najmłodszy), Stefan, Rozalka, Hela, Józio, Jeremi (najstarszy) - to imiona naszej ferajny, która potrzebuje nas teraz, jak nigdy przedtem. Maluchy wiedzą, że mamusia jest bardzo chora. Widzą na własne oczy, że nie ma tyle sił, co kiedyś. Że musi dużo czasu odpoczywać, a często rozmawia z lekarzami. Że włosy jej powypadały przez chemię i nosi na głowie chustę...
Dbanie o bezpieczeństwo rodziny to moje zdanie, ale doba niestety nie pomieści etatu w domu i w pracy. Magda to najdzielniejsza osoba, jaką znam. Uśmiecha się zawsze, naprawdę zawsze, nawet teraz jak bardzo ją boli... Nigdy nie spotkałem cudowniejszej osoby i każdego dnia jestem jej wdzięczny, że zgodziła się spędzić ze mną życie.

Kiedy planowaliśmy naszą rodzinę i gdy pojawiały się kolejne maluszki, skala trudności rosła, ale wciąż mieściła się w naszych ludzkich pojęciach. Dzisiaj, w obliczu śmiertelnie niebezpiecznej choroby nowotworowej Magdy, jesteśmy już poza wszelką wyobraźnią. Wierzymy, że pomożecie nam przetrwać te skrajnie trudne chwile, żeby przy tych wszystkich zmartwieniach, które mamy na głowie, finanse choć na chwilę były na ostatnim miejscu...
Bartłomiej - mąż Magdaleny