
Mama dwójki dzieci w tragicznym stanie! Pomóż Magdzie wrócić do rodziny!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Moja żona cudem uniknęła śmierci. Wielokrotnie podjęta resuscytacja przywróciła pracę jej chorego serca, jednak nadal pozostała w stanie śpiączki. Ja i dwójka naszych dzieci, bardzo za nią tęsknimy. Cały czas myślę, co zrobić, by do nas wróciła, by znowu była Magdą sprzed tego tragicznego dnia…
11 września 2024 roku Madzia przeszła nagłe zatrzymanie krążenia. W szpitalu wykonano jej koronarografię oraz angioplastykę z implementacją stentu – dwa specjalistyczne zabiegi, które uratowały jej życie. Kolejne doby nie przyniosły wyraźnego postępu… Nie odzyskała świadomości.

W wyniku obrzęku mózgu, spowodowanego niedotlenieniem podczas resuscytacji, pojawiły się liczne powikłania. Śpiączka to wierzchołek góry lodowej. Po operacji, która była dla nas nadzieją, niestety z dnia na dzień stan Madzi zaczął się pogarszać. Magda przestała samodzielnie oddychać, doświadcza kilku do kilkunastu napadów padaczkowych na dobę. W wyniku intubacji pękła jej dolna warga ust. Rana nie goi się od ponad miesiąca.
Obecnie Magda jest po zabiegu tracheotomii. Na całym Jej ciele pojawiają się liczne odleżyny, które również nie chcą się leczyć.

Madzia jest kochającą żoną i mamą, osobą pomocną, uśmiechniętą i pełną energii. Można na nią liczyć w każdej sprawie. W codziennym życiu poświęcała się opiece swoją mamą. Zawsze brakowało jej czasu tylko dla siebie. Zawsze w ruchu, zawsze w działaniu, wszędzie było jej pełno. Uwielbiała uprawiać ogródek oraz gotować i obdarowywać bliskich swoimi kuchennymi produkcjami. Tak bardzo chciałabym, żeby nasza historia miała happy end... To nie może się tak skończyć.
Gdy odwiedzam Madzię z rodziną, obserwujemy otwieranie oczu, łzy, przyspieszony rytm serca, gdy do niej mówimy, poruszanie palcami ręki i stopy. Wierzymy, że jest dla niej szansa na przynajmniej częściowy powrót świadomości.
W tym celu Madzia wymaga odpowiednich badań, diagnozy, leczenia neurologicznego oraz rehabilitacji w specjalistycznej jednostce. Niestety, wszystko to generuje ogromne koszty, z którymi muszę się zmierzyć. Chcę zrobić wszystko, by dać dzieciom wsparcie i pomóc mojej żonie. Nie mam wyjścia, muszę prosić o pomoc. Będę wdzięczny za każdy gest. Z góry bardzo dziękuję.
Robert z dziećmi