Fundraiser finished
Magdalena Hajdacka - main photo

Moje ciało jest dla mnie śmiertelnym zagrożeniem! Ratunku!

Fundraiser goal: Nierefundowana operacja kręgosłupa

Fundraiser organizer:
Magdalena Hajdacka, 25 years old
Celestynów, mazowieckie
Skolioza
Starts on: 2 October 2020
Ends on: 31 October 2020
PLN 115,590(108.65%)
Donated by 1090 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0089276 Magdalena

Fundraiser goal: Nierefundowana operacja kręgosłupa

Fundraiser organizer:
Magdalena Hajdacka, 25 years old
Celestynów, mazowieckie
Skolioza
Starts on: 2 October 2020
Ends on: 31 October 2020

Fundraiser description

Mój problem ze skoliozą zaczął się w wieku 4 lat, gdy złamałam nogę i po 6 tygodniach na wyciągu moje plecy się skrzywiły. Lekarze uspokajali jednak, że garb się wchłonie. Jednak tak się nie stało i skrzywienie coraz bardziej się pogłębiło.

Zaczęły się rehabilitacje, basen i gorsety, które miały mi pomóc, jednak jak się później okazało, pogłębiły skrzywienie. Od czasu pierwszej operacji chodzę w plastikowym gorsecie, który bardzo utrudnia mi codzienność. Chciałabym żyć chociaż w miarę normalnie... 

Magdalena Hajdacka



W wieku 12 lat trafiłam do lekarza, który powiedział, że wyprostuje moje plecy. Niestety z 2 operacji, tak jak zapowiadał, zrobiło się 13. Pręty w moich plecach co chwilę pękały... Po operacji wróciłam do domu i tego samego dnia pręt pękł i znowu musiałam wracać do szpitala na kolejną operację. 

Gdy wyszłam ze szpitala, po mojej ostatniej operacji w wieku 18 lat miałam nadzieję, że to już koniec i będę mogła normalnie żyć. Niestety nadal musiałam chodzić w okropnym gorsecie. Upłynął ponad rok od mojej ostatniej operacji. Zaczęły pojawiać się bóle w kręgosłupie. Rodzice umówili mnie na wizytę, jednak do konsultacji nie doszło, bo spadło na nas kolejne nieszczęście - po krótkiej i ciężkiej chorobie zmarł mój ukochany tata, który był ze mną zawsze. Siedział przy moim łóżku całymi dniami. To z nim stawiałam pierwsze kroki, to on znosił ze mną ten ból, był ze mną zawsze. 

Nagle zostałyśmy same z mamą i młodszą siostrą. Nasz świat runął w gruzach, a my musiałyśmy go odbudować od nowa. Wydawałoby się, że wszystko się powoli układa, nauczyłyśmy się żyć od nowa i nagle pojawił się ogromny ból pleców, nie do wytrzymania. 

Pojechałam na konsultację i podczas niej otrzymałam kolejny cios od losu, potrzebna jeszcze jedna operacja. Implanty, które mam prędzej czy później pękną i mogą przebić organy wewnętrzne. Moje płuco jest bardzo uciśnięte przez skrzywienie i może przestać pracować...

Bardzo bałam się, że nikt nie będzie chciał mnie naprawić i będę musiała chodzić z tykającą bombą. Na szczęście znalazł się lekarz, który podejmie się operacji. Niestety może wykonać ją tylko prywatnie, a to generuje ogromny koszt! Pomoc jest w zasięgu ręki, ale potrzebuję wsparcia dobrych ludzi. Proszę, podaj mi pomocną dłoń i pozwól mi żyć normalnie i bez strachu...

Magda

---

Wspomóc Magdę możecie także na jej grupie licytacyjnej! KLIK (opens a new tab)

Select a tag
Sort by

This fundraiser has finished, but Magdalena Hajdacka still needs your help.

DonateDonate