
Chcę odzyskać sprawność – pilna operacja jedyną nadzieją... Pomóż mi w tym, proszę!
Fundraiser goal: Nierefundowana operacja neurochirurgiczna, leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Nierefundowana operacja neurochirurgiczna, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Mam na imię Magda i mam 32 lata. Samodzielnie jestem bezradna. W każdym tego słowa znaczeniu. Samodzielnie mnie nie ma. Nie potrafię wstać, umyć się i uczesać, nie potrafię zjeść samodzielnie śniadania. By przeżyć, kolejny dzień potrzebuję pomocy innych osób.
Od 3 latach choruję – zaczęło się od bólu oka, niedowidzenia i drżenia kończyn. Odbyłam wiele konsultacji lekarskich. Często kierowana byłam do szpitali. Moje samodzielne życie powoli się kończyło. Przez rok mnie diagnozowano, a ja stawałam się coraz bardziej chora. Dwa lata temu usłyszałam ostateczne rozpoznanie – stwardnienie rozsiane.
Zmiany w móżdżku powodują u mnie porażenie czterokończynowe, ataksję, brak równowagi, porażenie międzyjądrowe – drżenie gałek ocznych, bardzo słaby wzrok i zaburzenia mowy. Nie jestem w stanie chodzić, zająć się sobą, podnieść kubka, widelca, wysłać SMSa, porozmawiać swobodnie.

Wiem już teraz, że wyleczenie stwardnienia rozsianego jest obecnie niemożliwe. Łagodzi się dolegliwości, spowalnia rozwój choroby, jedynie na tym polega leczenie. Ataksja – zaburzenia koordynacji ruchowej – to w moim przypadku ogromny problem. To ataksja odbiera mi to, co zawsze było dla mnie ważne – samodzielność.
Kilka lat temu zaczynałam swój bieg w dorosłość - dzienne studia, prawo jazdy, plany na przyszłość, chęć życia. Teraz w momentach bezsilności czuję, jakbym nie osiągnęła nic. Jakby ktoś podłożył mi kłodę pod nogi, uniemożliwiając ten bieg. Czasem krzyczę, płaczę, jestem zła i mam dosyć!
Ale leczę się, rehabilituję, szukam pomocy. Ja chcę normalnie żyć! Tak, jak mogę, chociaż trochę…
Są wokół mnie bliscy, przede wszystkim mój partner Łukasz, który jest ze mną od 12 lat, i jego rodzina, a także moi rodzice, siostry i przyjaciele. To oni wyręczają mnie w codziennych czynnościach.
Ostatnio byłam na wizycie w klinice w Kluczborku. Pan Doktor wlał w nasze serca nadzieję… Zaproponował mi operację stymulacji głębokich struktur mózgu.
Operacja wyciszyłaby drżenia i mimowolne ruchy kończyn, które są spowodowane ataksją oraz stwardnieniem rozsianym i które uniemożliwiając funkcjonowanie, eliminują mnie z każdej, nawet najmniejszej, czynności. Marzę o tym, by samodzielnie zapiąć bluzę, czy pójść do toalety. To są teraz moje marzenia.
Koszt operacji przekracza nasz budżet. Proszę o wsparcie, bo choć moi bliscy wiele dla mnie robią, to nie są w stanie zebrać tej kwoty.
Operacja jest szansą, że coś jednak da się zrobić. Bardzo chciałabym być samodzielna i bez pomocy innych radzić sobie w pokonywaniu codziennych trudności.
Magdalena
- agata licytacjaPLN 50
Donation made via money box Dla Magdaleny
- Zosia i AndrzejPLN 100
- NataliaPLN 20
Powodzenia!
- Anonymous donationPLN 200
- Anonymous donationPLN 50
- RuszczykPLN 70
Donation made via money box Dla Magdaleny