Fundraiser finished
Magdalena Wyrzykowska - main photo

Rak nie może mnie pokonać! Proszę, pomóż mi walczyć o zdrowie i życie!

Fundraiser goal: Zakup nierefundowanego leku, by skutecznie zawalczyć z rakiem

Fundraiser organizer:
Magdalena Wyrzykowska, 38 years old
Mierzynek, kujawsko-pomorskie
Nowotwór piersi
Starts on: 29 October 2021
Ends on: 2 May 2022
PLN 178,616(100.01%)
Donated by 2826 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0157404 Magdalena

Fundraiser goal: Zakup nierefundowanego leku, by skutecznie zawalczyć z rakiem

Fundraiser organizer:
Magdalena Wyrzykowska, 38 years old
Mierzynek, kujawsko-pomorskie
Nowotwór piersi
Starts on: 29 October 2021
Ends on: 2 May 2022

Fundraiser result

Dzień dobry chciałabym serdecznie podziękować Państwu za okazane mojej osobie serce, za wszystkie wpłaty, dzięki którym udało się zebrać pieniądze na moje leczenie.

Dziękowałam już na moich licytacjach na fb. Teraz chciałabym podziękować tutaj za wpłaty na zbiórkę oraz za podarowanie mi 1%. Pieniadze, które wpłynęły z rozliczenia podatku, przeznaczone zostaną na częściowe sfinansowanie prywatnej operacji mastektomii i rekonstrukcji drugiej piersi, (niestety NFZ nie refunduje takiej operacji jeżeli nie spełnia się kryteriów).

Odnośnie mojego leczenia: muszę jeszcze przyjąć 4 dawki nierefundowanego leku perjeta, pod koniec marca skończyłam chemię, w połowie maja skończyłam miesięczną radioterapię, a w sierpniu poddałam się profilaktycznej operacji usunięcia narządów rodnych oraz przydatków. Nie jest łatwo, ale walczę i dziękuję za wszelkie wsparcie, które dodaje mi sił.

Magdalena Wyrzykowska

Fundraiser description

Mam 34 lata, moje życie było zwyczajne jak większości z Was. Dom, praca, wychowywanie 3-letniej córeczki. Niestety wszystko się zmieniło w lipcu tego roku, kiedy dowiedziałam się, że zachorowałam na raka piersi (NTS G3 typ luminalny B HER2 dodatni). Podczas samokontroli wyczułam guzek, zrobiłam prywatne badanie USG i od razu zostałam skierowana do ośrodka onkologicznego...

Widziałam już niejedną osobę, która mierzyła się z chorobą nowotworową i zawsze prosiłam w myślach ,,Boże proszę, by mnie to nigdy nie spotkało, bym nie musiała nigdy przeżywać takiego cierpienia". Niestety Bóg wystawił mnie na próbę, nie mam o to żalu choroba może dopaść każdego, szczerze to nawet cieszę się, że trafiło na mnie, a nie bliską mi osobę, bo niemoc pomocy i patrzenie na cierpienie jest chyba gorsze niż samo zmierzenie się z chorobą...

We wrześniu przeszłam operację usunięcia lewej piersi z wszczepieniem ekspandera (tymczasowy zamiennik implantu) oraz wycięte zostało 16 węzłów chłonnych, z czego dwa były zajęte. W wyniku wycięcia węzłów chłonnych mam mniej sprawną rękę... W późniejszym czasie czeka mnie jeszcze jedna operacja wymiany ekspandera na implant. Obecnie jestem leczona chemioterapią.

Po rozmowie z moją onkolog mój świat zawalił się po raz drugi, ponieważ pani doktor rekomenduje wdrożyć do mojego leczenia nierefundowany lek. Cena jednej dawki to prawie 9 tysięcy złotych. Podczas pierwszego podania muszę mieć zaaplikowane dwie dawki (najprawdopodobniej pod koniec grudnia), następnie co 3 tygodnie po jednej dawce.

Magdalena Wyrzykowska

Nigdy nie prosiłam nikogo o pomoc, do tej pory wraz z mężem oraz przy wsparciu moich rodziców dawaliśmy sobie radę. Niestety kwota przeszło 170 tysięcy złotych jest niemożliwa dla nas do zdobycia. Ciężko jest mi prosić o pomoc, bo wiem, jak trudno jest w dzisiejszych czasach żyć godnie, ale niestety nie mam wyboru. Rak odebrał mi moje dotychczasowe w miarę spokojne życie, muszę walczyć nie dla siebie, ale dla mojej 3-letniej córeczki, chcę jak najdłużej uczestniczyć w jej wychowaniu. Niestety choroba nowotworowa to loteria, nigdy nie wiadomo, kiedy znowu uderzy i czy nie zrobi tego ze zdwojona siłą.

Wdrożenie leku dałoby mi większe szanse na pokonanie choroby. Dużo kosztuje mnie pokazanie, co rak zrobił z moim życiem, jak bardzo choroba może człowieka zmienić. To chyba w tej chorobie jest najgorsze, człowiek patrzy na siebie w lustrze i widzi już kogoś zupełnie innego...

Strach o moje życie i zdrowie pozostanie już ze mną do końca. Wiem, że nikt z nas nie zna dnia ani godziny, ale świadomość, że moje dawne życie już nie wróci, że już ciągle będę się bała, jest chyba gorsza niż ból fizyczny... Bardzo proszę o pomoc!

Magdalena

Select a tag
Sort by
  • 🤍🙏Talitha Kum🙏🤍
    🤍🙏Talitha Kum🙏🤍
    Share
    PLN 791
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • MG
    MG
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Nie poddajemy się!
    Nie poddajemy się!
    Share
    PLN 20

This fundraiser has finished, but Magdalena Wyrzykowska still needs your help.

DonateDonate