
BŁAGAM – pomóżcie uratować mojego synka! Ratunek kosztuje fortunę...
Fundraiser goal: Podanie terapii genowej w Dubaju
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Podanie terapii genowej w Dubaju
Fundraiser description
Kilka lat temu u naszego syna, Maksyma, zdiagnozowano Dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD). Do tej pory wydawało się, że ta śmiertelna choroba genetyczna nam go odbierze… Ale teraz pojawia się światełko w tunelu! Niestety jedyna dostępna terapia kosztuje fortunę… Niezależnie od tego, czy nas znacie, czy nie — zwracamy się do Was z prośbą o pomoc dla Maksyma!
Do tej pory nigdy nie opowiadaliśmy publicznie o chorobie syna. Jest to dla nas niezwykle bolesny temat. Czujemy się, jakbyśmy mieli głęboką ranę, która boli jeszcze bardziej, gdy się ją dotyka. Ale dziś nie mamy wyboru. Możemy stoczyć tę walkę tylko razem, przy Waszym wsparciu!

Pisząc do Was, przypominamy sobie rozdzierający serce moment, gdy świat legł w gruzach. Moment, który podzielił życie na przed i po. Po usłyszeniu diagnozy prosiliśmy o powtórzenie nazwy choroby, ponieważ nigdy wcześniej o niej nie słyszeliśmy. Lekarz odpowiedział, że "to jest najgorsza diagnoza z możliwych... Dzieci umierają w mękach".
Przepłakaliśmy kilka tygodni... Dowiadywaliśmy się coraz więcej o chorobie, o tym, że postępuje szybko, niszczy mięśnie, odbierając zdolność chodzenia, następnie połykania, a w końcu nawet oddychania. Ponieważ mięśnie to nie tylko ramiona i nogi, obejmują one ważne organy, takie jak gardło, serce i płuca…

Tego dnia rozpoczęła się nasza walka. Podróżowaliśmy przez Ukrainę, potem przez Europę, a nawet do USA w poszukiwaniu pomocy. Próbowaliśmy wszystkiego. Do niedawna nigdzie na świecie nie było lekarstwa na tę chorobę.
Ale teraz w końcu mamy nadzieję! Koszt terapii genowej jest jednak przerażający… To kilkanaście milionów złotów. Suma, której jedna, zwykła rodzina po prostu nie zbierze sama. Wierzymy jednak, że nic nie jest niemożliwe, jeśli się zjednoczymy. Razem możemy dać Maksymowi przyszłość!

Niestety, czas ucieka, a stan Maksa drastycznie się pogarsza… DMD postępuje najszybciej w okresie dojrzewania, a syn ma 12 lat. Jeszcze sześć miesięcy temu mógł wchodzić po schodach – teraz ledwo stawia jedną nogę. Ale nadal chodzi, a my jako rodzinie nie możemy stać i patrzeć, jak Dystrofia odbiera mu zdolność poruszania się. A później odbiera mu życie…
Zrobimy wszystko, żeby uratować Maksyma i dać mu szansę na normalne życie! Dlatego błagamy Was — pomóżcie nam! Nawet jeśli nie możesz pozwolić sobie na wpłatę, udostępnij zbiórkę! Z góry dziękujemy za Wasze wsparcie i wiarę!
Rodzice Maksa