

Zawalcz z Maksem o jego przyszłość! By z autyzmem dało się żyć!
Fundraiser goal: Hipoterapia, wizyta u lekarza
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Hipoterapia, wizyta u lekarza
Fundraiser description
Pierwszy raz słowo „mama" usłyszałam, gdy mój synek miał 4 lata. Maksio jest trzeci z kolei, także już około pierwszego roku jego życia widziałam niepokojące sygnały, zwiastujące ciszę przed burzą.
Autyzm wczesnodziecięcy zdiagnozowano u Maksia, gdy miał 2 latka. Objawy były typowe: brak kontaktu wzrokowego, wybiórczość pokarmowa, brak mowy, reakcji na imię. Ogromną przeszkodą było jeszcze zaburzenie integracji sensorycznej. W domu mamy 2 koty. Maksiu nawet ich nie zauważał, siadał na nich, potykał się o nie. W grę nie wchodziło również dotknięcie zabawki o zwierzęcym futerku. Wszystko zmieniła hipoterapia.

Maks na początku nawet nie chciał podejść do konika. O dotykaniu i przejażdżce już nie wspomnę. Teraz gdy widzi kucyka, puszcza moją rękę, biegnie po swoje schodki i już jest gotowy, by na niego wsiąść. To niesamowite, jak przebiliśmy tę barierę. Widzimy też poprawę na poziomie komunikacyjnym.

Pojawiły się pomocne echolalie. Najpierw połowiczne – powtarzanie końcówek słów, które usłyszał, potem echolalie prostych słów. Ostatnio podczas spaceru Maksiu krzyknął „Bocian!”. I rzeczywiście zaraz zobaczyliśmy unoszącego się nad głowami bociana. Nigdy wcześniej nie było takiej sytuacji, ale terapeutki podczas hipoterapii często powtarzają nazwy zwierząt, dlatego tę sytuację można by podpiąć pod echolalię odroczoną.
To niesamowite jak terapia może wpłynąć na dziecko. Nie możemy tego zaprzepaścić, dlatego prosimy o pomoc. Hipoterapia wycisza Maksa i pomaga pokonać problemy związane z zaburzeniami integracji sensorycznej. Jednak każde zajęcia związane są z kosztami. Twoja wpłata pomoże nam przeskoczyć problem finansowy.
Z góry dziękujemy!
Paulina, mama