Urgent!
Maksym Nazarenko - main photo

Wznowa❗️Rak wrócił i chce zabrać nam Maksa... Nasze życie legło w gruzach. Błagamy o ratunek!

Fundraiser goal: Ratowanie życia – leczenie onkologiczne w Barcelonie

Fundraiser organizer:
Maksym Nazarenko, 12 years old
Irpień
Neuroblastoma
Starts on: 26 June 2026
Ends on: 26 September 2026
PLN 3,993(0.1%)
Still needed: PLN 4,058,545
DonateDonated by 67 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0150441
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0150441 Maksym

Recurring donation

Regular support provides Maksym a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Ratowanie życia – leczenie onkologiczne w Barcelonie

Fundraiser organizer:
Maksym Nazarenko, 12 years old
Irpień
Neuroblastoma
Starts on: 26 June 2026
Ends on: 26 September 2026

Fundraiser description

Jesteśmy przerażeni... Powiedzieć, że zawalił nam się świat, to nic nie powiedzieć... Łzy nie przestają płynąć, ledwo oddycham, gdy to piszę. Po czterech latach w miarę normalnego życia... Rak ponownie zaatakował naszego synka Maksa. Wznowa. Słowo, które baliśmy się wymówić, dziś pada codziennie, bo jest naszą rzeczywistością.

Neuroblastoma - jeden z najokrutniejszych nowotworów wieku dziecięcego, na który umiera połowa chorujących na niego dzieci - wróciła.

Trzy miesiące temu Maks przeszedł kolejne badania kontrolne w szpitalu Sant Joan de Deu w Barcelonie, ale... tym razem nie usłyszeliśmy od lekarzy, że wszystko jest w porządku... wręcz przeciwnie... Wyniki pokazały guza w jamie brzusznej oraz liczne przerzuty do kości, mięśni i kręgosłupa...

Życie naszego dziecka ponownie legło w gruzach... Maksiu ponownie dostał się w sam środek onkologicznego piekła... Nasze serca pękają z bólu, nie możemy otrząsnąć się z przerażenia i lęku o życie syna... Panika nie pozwala myśleć, strach paraliżuje i obezwładnia...

Maksym Nazarenko

Lekarze podjęli natychmiastowe działania. Protokół leczenia przewiduje 8 bloków chemioterapii  6 cykli immunoterapii, perację usunięcia guza, 30 sesji radioterapii oraz szczepionkę przeciw wznowie neuroblastomy.

Pierwszego czerwca, w Dzień Dziecka, kiedy dzieci wszystkie dzieci obchodzą swoje święto, kiedy inni chłopcy biegli na plac zabaw, basen czy na lody, śmiejąc się do rozpuku, Maks musiał stawić się na oddziale onkologii. W Dzień Dziecka jego "prezentem" od losu było założenie mu portu.. 1 czerwca rozpoczął się pierwszy, pieciodniowy blok chemii.

Maks bardzo ciężko znosił te 5 dni, ciągłe zmęczenie, nudności, silne bóle kości, osłabienie ciała oraz biegunka wyczerpały jego organizm. W ciągu tygodnia synek schudł... aż 5 kilogramów! I nadal nie chce nic jeść...

Synek tak marzył o wakacjach, chciał pojechać nad morze, planował kolejne przygody... Nic z tego się nie spełni. Lipiec i sierpień miną mu w szpitalnej sali, zamiast ciągnącego się po horyzont morza będzie tylko biel sufitu, światło jarzeniówek, zapach chemii i buczenie urządzeń medycznych... Maks musi brać dużo leków, aby szybko pozbyć się skutków ubocznych chemioterapii, po których ciągle śpi...

Maksym Nazarenko

22 czerwca rozpoczał się drugi blok, choć organizm synka nie zregenerował się jeszcze po pierwszej chemii. Ale nie było innego wyjścia, Maks nie ma czasu... Lekarze muszą działać natychmiast  aby syn miał szansę wygrać tę walkę. Po zakończeniu drugiego bloku chemioterapii zostaną przeprowadzone badania kontrolne. Ich wyniki zadecydują o tym, czy można przeprowadzić operację usunięcia guza.

Ten mały, chudy, łysy chłopczyk, który zwija się z bólu na szpitalnym łóżku, to nadal mój ukochany syn. Patrzę na niego i wciąż widzę jego gęste włoski, blask jego oczu, chociaż od dawna wygląda już inaczej... W Maksie nie zmieniło się tylko jedno - chęć życia. Mimo bólu, mimo strachu, mimo uwięzienia w szpitalu mój synek każdego dnia dzielnie walczy o życie, a ja modlę się, by siły na tę walkę nigdy mu nie zabrakło. 

Znów oglądam świat z perspektywy krzesełka wciśniętego gdzieś między ścianą a szpitalnym łóżkiem. Z pamięci mogę powiedzieć, ile jest płytek na podłodze, ile drzew za oknem i żarówek w lampach. Ta mała szpitalna sala to mój świat, bo tu jest Maks, nic innego poza nim nie ma znaczenia... 

Maksym Nazarenko

Jako matka kolejny raz błagam wszystkich ludzi dobrego serca o pomoc. Moje dziecko... Mój syn... po raz trzeci musi walczyć o swoje ŻYCIE z okrutnym i potwornym rakiem, który nie daje za wygraną.

Błagam, nie zostawiajcie nas samych z dramatem naszego dziecka... Sami jesteśmy przerażeni , bezsilni i nie mamy środków na leczenie, ktore daje szansę Maksowi... Jesteśmy zwykłą rodziną z trójką dzieci... Nie mamy jak zdobyć sami takich pieniędzy...

Jedyną nadzieją dla Maksa jesteście WY... Ludzie, nieobojętni na los chłopca, który po raz trzeci musi założyć zbroję i walczyć o własne życie, krocząc drogą usłaną okrutnym cierpieniem i łzami. On musi żyć! Błagam Was...

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 150
  • ST
    ST
    Share
    PLN X
  • Buzz
    Buzz
    Share
    PLN 200
  • Kazimierz
    Kazimierz
    Share
    PLN 200