Fundraiser finished
Maksymilian Witecki - main photo

Gdy każdy kęs sprawia ogromny ból, życie zamienia się w koszmar. Pomóżmy Maksiowi!

Fundraiser goal: Intensywna terapia neofobii żywieniowej

Fundraiser organizer:
Maksymilian Witecki, 6 years old
Pruszków, mazowieckie
Zaburzenia odżywiania, trudności w karmieniu, autyzm
Starts on: 17 May 2021
Ends on: 23 May 2021
PLN 20,911(131.04%)
Donated by 333 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0131250 Maksymilian

Fundraiser goal: Intensywna terapia neofobii żywieniowej

Fundraiser organizer:
Maksymilian Witecki, 6 years old
Pruszków, mazowieckie
Zaburzenia odżywiania, trudności w karmieniu, autyzm
Starts on: 17 May 2021
Ends on: 23 May 2021

Fundraiser result

Drodzy Darczyńcy!

Nie wiem jak opisać słowami, co czuję i czułam kiedy rozpoczęła się zbiórka.

Dzięki Wam w zawrotnym tempie udało się nam zebrać pieniądze potrzebne na terapię żywieniową, którą rozpoczynamy 21.06 w Trójmieście.

Będzie trwała dwa tygodnie i codziennie, od śniadania do kolacji będą z nami pracować terapeuci. Dziękuję, że daliście nam szansę. Mam niestety świadomość, że terapia nie jest magicznym, skutecznym lekiem dającym 100% gwarancji. Dlatego nie przestawajcie trzymać za nas kciuków. 

Dodatkowe środki jakie dzięki Wam zebraliśmy, zostaną przeznaczone na obserwację po dwóch tygodniach od zakończonej terapii - już u nas w domu - oraz na zajęcia dla Maksia w ramach wczesnego wspomagania rozwoju.

Daliście mu ogromną szansę na normalne życie, a mi nadzieję na lepsze jutro. Tyle dobrej energii, która spłynęła na mnie od Was, wystarczy chyba do końca życia.

Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia, otuchy, zrozumienia. Mój telefon przez 24 godziny był gorący, ale świadomość, że jesteście z nami, nawet jeżeli jesteście gdzieś daleko, dodała mi skrzydeł. 

Mam nadzieję, że kiedyś będę miała szansę się Wam odwdzięczyć. Dziękuję!
Ania

Maksymilian Witecki

Fundraiser description

Przyjaźń to niesamowita wartość. Wspieranie najbliższych w dobrych i złych chwilach, po prostu, bezinteresownie. W końcu każdy z nas boryka się z jakimiś trudnościami. Tak jest właśnie z moją koleżanką. Sama nie jest gotowa na ogłaszanie światu swoich problemów… Jednak ja nie mogę już patrzeć na jej rozpacz, a przede wszystkim na cierpienie jej synka, który potrzebuje pomocy…

Maksiu urodził się w terminie, dostał 10 punktów w skali Apgar. Nic nie zwiastowało problemów... Aż do początku roku 2020. Mając 2 miesiące, pierwszy raz poważnie zakrztusił się mlekiem. Przestał oddychać, zabrała go karetka. W szpitalu spędził 10 dni. Najgorsze 10 dni w życiu jego rodziców. Okazało się, że ma zachłystowe zapalenie płuc. Od tego momentu rozpoczął się łańcuch problemów. W szpitalu stwierdzono obniżone napięcie mięśniowe, asymetrię i problem z połykaniem. Nie podnosił głowy, nie leżał swobodnie na brzuszku… Wiele złych informacji na raz. 

Dziś, mając 18 miesięcy, wszystko jest inaczej… Rehabilitacja przynosi powolne efekty. Chłopczyk próbuje stawiać swoje pierwsze kroki, ale nie to jest największym wyzwaniem…

Maksymilian Witecki

Od pierwszego zakrztuszenia Maks jadł coraz mniej i nadal krztusił się przy każdym posiłku. Gdy miał 4 miesiące odmówił ssania piersi całkowicie. Chwilowo butelka była ratunkiem, jednak w wieku prawie 6 miesięcy przestał pić mleko. Sugestią lekarza było podłączenie sondy lub szybkie rozszerzenie diety i karmienie łyżeczką. Ania walcząc, podjęła próbę i zdecydowała się na drugą opcję.

Radość nie trwała długo. Maks znowu przestał jeść. Zdarzało się, że głodował przez 12, a czasem nawet 20 godzin. W tym czasie zaczął być diagnozowany gastrologiczne, miał dwukrotnie podcinane wędzidełka, oceniali go neurologopedzi, psycholodzy, gastrolodzy i wielu innych specjalistów. 

Szpitalny oddział ratunkowy stał się drugim domem. Wykończone dziecko, jeszcze bardziej wykończeni rodzice. Nie pił mleka, wody, soków – ze słomki, kubków, butelek ani kropli. Dopajany był strzykawką. 

Maksymilian Witecki

W tym momencie każdy posiłek to udręka. Trwa czasem nawet 60 minut… Ogromny test cierpliwości dla wszystkich. Lekarze zalecili obserwację psychologowi klinicznemu na oddziale. Ktoś się w końcu zainteresował Maksem i dostrzegł problem. Rozpoczęli terapię żywieniową gdy miał 11 miesięcy. Po braku efektów i postępów zlecono wszystkie badania gastroenterologiczne. Nie wyszły nieprawidłowości – fizycznie jest zdrowy... Podczas ostatniej wizyty w szpitalu, z racji na bardzo słabą kondycję Maksia, brak siły, brak wzrostu, brak przybierania na wadze - zalecono wyprowadzenie u niego gastrostomii, czyli tak zwanego PEG, do karmienia dojelitowego. To ogromna trauma dla dziecka i jego rodziców… 

Sama mam dwójkę dzieci. Mimo najszczerszych chęci nie umiem wejść w skórę Ani, ale chciałabym choć trochę zabrać jej tego ciężaru. Niestety problemy z żywieniem to nie jedyne przeszkody, które spotkały ich rodzinę. 

Po 13 miesiącu życia, Maksiu zaczął zachowywać się w specyficzny sposób… Pomimo tego, że trwają diagnozy i konsultacje, lekarze nie mają wątpliwości, że Maksiu jest dzieckiem ze spektrum autyzmu. Kolejna kłoda pod nogi i ogromny problem. Rozpacz nie do opisania słowami…

Maks w ciągu roku przybrał niecały kilogram. Nie urósł prawie wcale. Nikt nie wie już jak mu pomóc, a on niknie w oczach. Nie chce jeść, nie toleruje kawałków, grudek... Nie wykazuje oznak głodu. Rodzice próbowali już wszystkich metod - bez efektów. Moja koleżanka jest wrakiem człowieka. Musi pracować, żeby mieć fundusze na rehabilitację, terapie i liczne badania. Zanim zdecydują się poddać dziecko operacji i prawdopodobnie zniszczyć jego normalne życie na zawsze, pojawiła się opcja terapii żywieniowej w formie turnusu. Trwa to około 2 tygodnie i przez ten czas cały czas jest pod opieką specjalistów, jest karmiony, uczony, a rodzice instruowani. Ania widzi w tym ostatni cień nadziei, jednak koszt terapii przewyższa ich możliwości finansowe… W imieniu rodziny proszę o pomoc!

Magdalena

 

 

 

 

 

 

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 2
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Renata Wójcik
    Renata Wójcik
    Share
    PLN X

    Bądź zdrów Maksiu!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50

This fundraiser has finished, but Maksymilian Witecki still needs your help.

DonateDonate