

Gdy na drodze do lepszego jutra staje autyzm... Pomagamy Kamilowi!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego
Fundraiser description
Kamilek od trzeciego roku życia ma zdiagnozowany autyzm. Mimo że ma 13 lat i za nami ogrom pracy specjalistów, terapii i leczenia wciąż nie potrafi mówić, (porozumiewa się za pomocą „mówika” oraz gestami). Kamilek nie jest samodzielny. Potrzebuje naszej opieki i pomocy w codziennych czynnościach.
Komunikacja Kamilka jest bardzo utrudniona, ponieważ nadal nie mówi, nie potrafi powiedzieć, jakie ma potrzeby, co go martwi. Jest bardzo pogodnym chłopcem, który pomimo swoich ograniczeń poznaje świat i próbuje się w nim odnaleźć. Kamilek nie potrafi bawić się z innymi dziećmi, gdyż nie rozumie, co to jest zabawa.
Największą przyjemnością dla Kamilka są długie spacery z mamą po lesie oraz jazda tramwajem, mógłby tak jeździć cały dzień. Czasem jednak zbyt głośny hałas denerwuje go i wtedy bardzo często reaguje krzykiem i autoagresją (szczypie się po buzi i uderza pięścią w nogę). Czasem przytłaczają mnie spojrzenia ludzi i reakcja na zachowania syna, ale próbuję nie myśleć o tym, bo w tym momencie najważniejszy jest dla mnie syn i jego potrzeby.

Kamilek jest dla nas całym światem i staramy się spełniać jego marzenia nawet takie, które dla innych ludzi są przyziemne. Życie nas nie oszczędzało, pomimo autyzmu Kamilek zmagał się z tikami, ogromną agresją i obsesjami. Po wielu wizytach u immunologa badaniach na oddziale w szpitalu, pani doktor oceniła, że Kamilek ma najprawdopodobniej zespół Pandas. Po wielu próbach leczenia, które nie przynosiło zadowalających efektów, największy progres nastąpił po usunięciu migdałów (główne źródło paciorkowców). Syn wyciszył się na tyle, że można było w miarę normalnie żyć.
Kamilek z bardzo nadpobudliwego chłopca wyciszył się na tyle, żeby mógł skoncentrować się na uczeniu i różnych formach terapii. Dzięki pomocy darczyńców udało nam się podjąć terapię „Mikrpoloryzacja” oraz „Bioakustyczną terapię mózgu”. Po tym okresie terapii Kamilek zaczął więcej rozumieć i wykonywać proste polecenia. Każdy, kto osiągnął sukces, to wie, że trzeba na to ciężko zapracować. Każdy, kto ma dziecko z autyzmem, wie ile wyrzeczeń, cierpliwości i pokory wymaga każdy dzień życia swojego dziecka, żeby osiągnąć sukces w tej dziedzinie. Życie to dla nas ciągła walka, czasami to walka z wiatrakami.
Staramy się ze wszystkich sił, aby Kamilek otworzył się i zaczął się z nami komunikować. Wciąż szukamy nowych możliwości, aby polepszyć funkcjonowanie syna, aby kiedyś mógł powiedzieć - dziękuję Ci mamo, że nigdy się nie poddałaś. Proszę, pomóż...
Agnieszka, mama