
Kiedyś Małgorzata nauczała muzyki we wrocławskiej filharmonii, dziś walczy z NOWOTWOREM ZŁOŚLIWYM❗️Potrzebna pilna pomoc❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczna dieta, kosmetyki pielęgnacyjne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczna dieta, kosmetyki pielęgnacyjne
Fundraiser description
Cieszyłam się już zasłużoną emeryturą. Po latach pracy w szkole, a następnie w filharmonii wreszcie miałam czas na podróże i odkrywanie nowych fascynujących miejsc. Rok temu wszystko legło w gruzach…
Nie było żadnych objawów. Pewnego dnia po prostu wyczułam zgrubienia w pachwinie. Od razu poszłam do lekarza, by dowiedzieć się, co to może być. Nie sądziłam jednak, że usłyszę taką diagnozę – nowotwór złośliwy jajnika.
Natychmiast skierowano mnie na zabieg udrażniający, który odbył się 8 września 2025 r. Lekarz powiedział, że jeszcze chwila, a moje organy przestałyby działać. Później wdrożono chemioterapię. Niestety, bardzo źle ją znoszę, a kiedy już mój stan się poprawia, muszę jechać na kolejną dawkę.
Najgorsze są zawroty głowy i nudności. Przemieszczam się powoli, ostrożnie, przytrzymując się ścian, ponieważ straciłam stabilność. Nie jestem w stanie utrzymać szklanki w dłoniach ani samodzielnie się ubrać. Nie mogę zbyt długo pozostawać sama. Polegam na wsparciu córki, która dojeżdża do mnie spod Wrocławia.
Ciągłe torsje i nudności sprawiają z kolei, że nie jestem w stanie przyjmować stałych pokarmów. Żywię się jedynie nutridrinkami. Są one niestety kosztowne, a wraz z kosztami leków, suplementów i codziennymi wydatkami przekraczają wysokość mojej emerytury.
Obecny cykl chemioterapii zaplanowany jest do kwietnia 2027 r. Później na pewno czeka mnie kolejny zabieg. Choć jest mi trudno, chcę wierzyć, że leczenie przyniesie pozytywne skutki. Mam jeszcze wiele niezrealizowanych planów.
Jeśli możecie, proszę, wesprzyjcie mnie. Każda złotówka ma ogromne znaczenie. A jeśli nie możecie wpłacić – udostępnijcie moją zbiórkę, by dotarła do jak największej liczby osób. Z całego serca dziękuję za każdą pomocną dłoń.
Małgosia