Urgent!
Małgorzata Gutekunst - main photo

Kiedyś Małgorzata nauczała muzyki we wrocławskiej filharmonii, dziś walczy z NOWOTWOREM ZŁOŚLIWYM❗️Potrzebna pilna pomoc❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczna dieta, kosmetyki pielęgnacyjne

Fundraiser organizer:
Małgorzata Gutekunst, 68 years old
Wrocław
Nowotwór złośliwy jajnika
Starts on: 22 October 2026
Ends on: 22 January 2027
PLN 2,300(72.06%)
Still needed: PLN 892
DonateDonated by 38 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
1029495
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax1029495 Małgorzata

Recurring donation

Regular support provides Małgorzata a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczna dieta, kosmetyki pielęgnacyjne

Fundraiser organizer:
Małgorzata Gutekunst, 68 years old
Wrocław
Nowotwór złośliwy jajnika
Starts on: 22 October 2026
Ends on: 22 January 2027

Fundraiser description

Cieszyłam się już zasłużoną emeryturą. Po latach pracy w szkole, a następnie w filharmonii wreszcie miałam czas na podróże i odkrywanie nowych fascynujących miejsc. Rok temu wszystko legło w gruzach…

Nie było żadnych objawów. Pewnego dnia po prostu wyczułam zgrubienia w pachwinie. Od razu poszłam do lekarza, by dowiedzieć się, co to może być. Nie sądziłam jednak, że usłyszę taką diagnozę – nowotwór złośliwy jajnika. 

Natychmiast skierowano mnie na zabieg udrażniający, który odbył się 8 września 2025 r. Lekarz powiedział, że jeszcze chwila, a moje organy przestałyby działać. Później wdrożono chemioterapię. Niestety, bardzo źle ją znoszę, a kiedy już mój stan się poprawia, muszę jechać na kolejną dawkę.

Najgorsze są zawroty głowy i nudności. Przemieszczam się powoli, ostrożnie, przytrzymując się ścian, ponieważ straciłam stabilność. Nie jestem w stanie utrzymać szklanki w dłoniach ani samodzielnie się ubrać. Nie mogę zbyt długo pozostawać sama. Polegam na wsparciu córki, która dojeżdża do mnie spod Wrocławia.

Ciągłe torsje i nudności sprawiają z kolei, że nie jestem w stanie przyjmować stałych pokarmów. Żywię się jedynie nutridrinkami. Są one niestety kosztowne, a wraz z kosztami leków, suplementów i codziennymi wydatkami przekraczają wysokość mojej emerytury.

Obecny cykl chemioterapii zaplanowany jest do kwietnia 2027 r. Później na pewno czeka mnie kolejny zabieg. Choć jest mi trudno, chcę wierzyć, że leczenie przyniesie pozytywne skutki. Mam jeszcze wiele niezrealizowanych planów.

Jeśli możecie, proszę, wesprzyjcie mnie. Każda złotówka ma ogromne znaczenie. A jeśli nie możecie wpłacić – udostępnijcie moją zbiórkę, by dotarła do jak największej liczby osób. Z całego serca dziękuję za każdą pomocną dłoń.

Małgosia

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 100

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 75

    Share

  • Justyna
    Justyna
    PLN 1

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN X

    Share

    Donation made via money box Z dobrego serca

  • Anonymous
    Anonymous
    PLN 500

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 200

    Share