Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Fundraiser finished
Małgorzata Iwicka - main photo

❗️Zatrzymać skutki nowotworu. Małgorzata potrzebuje Twojej pomocy!

Fundraiser goal: Zakup sprzętu medycznego

Fundraiser organizer:
Małgorzata Iwicka, 63 years old
Zamek Bierzgłowski, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy sutka z przerzutami, zaburzenia układu nerwowego, paranowotworowe zwyrodnienie mózdżku
Starts on: 21 December 2021
Ends on: 17 January 2022
PLN 30,591(105.34%)
Donated by 514 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0166462 Małgorzata

Fundraiser goal: Zakup sprzętu medycznego

Fundraiser organizer:
Małgorzata Iwicka, 63 years old
Zamek Bierzgłowski, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy sutka z przerzutami, zaburzenia układu nerwowego, paranowotworowe zwyrodnienie mózdżku
Starts on: 21 December 2021
Ends on: 17 January 2022

Fundraiser result

Człowiek jest wielki i osiąga najwznioślejszą szlachetność tylko wtedy gdy nie jest obojętny na los drugiego człowieka.

Tych wiele anonimowych, wspaniałych, szlachetnych serc wsparło w różny sposób zakup sprzętu medycznego dla Małgosi. Tylko Bóg zna imiona Was wszystkich i wierzymy, że to dobro zostanie wynagrodzone.

Daliście nam wiarę, nadzieję i siłę, by dalej godnie służyć, pocieszać, nieść ukojenie i miłość ukochanej, cudownej żonie i mamie. Miłość rodzi zawsze najwspanialsze owoce a dobro, które ofiarowaliście, zawsze wraca.

Środki ze zbiórki pomogły zakupić koncentrator tlenu, podnośnik, wózek elektryczny, łóżko rehabilitacyjne i urządzenie rehabilitacyjne. 

Z serca dziękujemy!

Mąż Hieronim z dziećmi.

Fundraiser description

Wiadomość o chorobie naszej mamy była ciosem prosto w serce dla nas wszystkich. Tym bardziej że zawsze patrzyła najpierw na innych potem na siebie. Całe życie pracowała ciężko na gospodarstwie. Pierwsza wstawała, a ostania kładła się spać. Czasami przez długie miesiące z racji choroby i kilku operacji kręgosłupa taty sama z 4 dzieci i dużym gospodarstwem. Nasza kochana mama z ogromną siłą ducha zaciskała zęby i pracowała, nie narzekając na nic. Wszystko polecała Bogu. Nie zmrużyła oka, dopóki każdy bezpiecznie nie wrócił do domu.

Mama ma 59 lat, choruje od 2018. Pierwsze wyniki odebrała sama, schowała i pracowała dalej, jakby nic się nie stało, nie chcąc nikogo martwic. Dopóki nie upadła, raz, drugi, trzeci, a potem z niemocy nie mogła już wstać. Kiedy trafiła do szpitala, było wiele niewiadomych. Lekarze sami do końca nie wiedzieli, dlaczego stan tak szybko się pogarsza. Nie było czasu na rozpacz i zadawanie pytań dlaczego. Trzeba było działać. 

Zdiagnozowano nowotwór piersi. Wierzyliśmy, że wystarczy go usunąć i po chemioterapii wszystko wróci do normy. Jednak tak nie było. Przerzuty na węzły chłonne. Nowotwór okazał się złośliwy. Stan pogarszał się z każdym miesiącem, zaczęły pojawiać się choroby towarzyszące – zespół paranowotworowy. Ma uszkodzony móżdżek. Lekarze nie dają szans na wyleczenie... 

Chemioterapii nie można przerwać z powodu przerzutów na górną część prawej nogi. Co 3 tygodnie kolejne dawki. Godziny spędzone w samochodzie w drodze do szpitala, jeszcze dłuższe godziny w oczekiwaniu na pobranie krwi, wyniki, konsultacje aż w końcu wlew chemii. To sprawia rodzicom ogromny wysiłek. Mama wymaga ciągłej pomocy i opieki, jest zupełnie niesamodzielna. Niesprawne ręce, nogi, niekontrolowane ruchy, oczy widzące za mgłą, zamazany obraz. Tak naprawdę sama nie może zrobić nic. Porusza się na wózku. 

Obecnie korzysta z fizjoterapeuty oraz logopedy przyznanej z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Rodziców nie stać na prywatne terapie i potrzebne sprzęty. Przy wszystkich codziennych czynnościach pomaga jej tata, który sam potrzebuje rehabilitacji. W ostatnim czasie przechodził rwę kulszową. Podnoszenie mamy sprawia mu coraz większy wysiłek i ból.

Wierzyliśmy, że po leczeniu wszystko będzie dobrze i nadal w to wierzymy, lecz musieliśmy spojrzeć prawdzie w oczy. Chcemy dostosować dom do tego, by tacie było łatwiej.  Chcemy pomóc naszym kochanym rodzicom, jednak sprzęty które mogłyby im choć trochę ułatwić codzienność, są bardzo drogie. Łóżko rehabilitacyjne i podnośnik to nasz główny cel.  Dlatego prosimy Was o pomoc. Każda złotówka znaczy dla nas naprawdę wiele, a dobro wraca!

Dzieci

 

 

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Agata Golebiewska
    Agata Golebiewska
    Share
    PLN 46
  • Małgorzata Sikorska
    Małgorzata Sikorska
    Share
    PLN 12
  • Regina Iwicka
    Regina Iwicka
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500

    Bóg Cię kocha +

Małgorzata Iwicka is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate