Małgorzata Łapacz - main photo

"Dopadł mnie już TRZECI raz!" – Gosia walczy z nowotworem! POMOCY!

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Fundraiser organizer:
Małgorzata Łapacz, 63 years old
Gołańcz, wielkopolskie
Rak inwazyjny piersi
Starts on: 4 September 2023
Ends on: 16 December 2026
PLN 49,674(93.39%)
Still needed: PLN 3,518
DonateDonated by 318 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0330290
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0330290 Małgorzata

Recurring donation

Regular support provides Małgorzata a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Fundraiser organizer:
Małgorzata Łapacz, 63 years old
Gołańcz, wielkopolskie
Rak inwazyjny piersi
Starts on: 4 September 2023
Ends on: 16 December 2026

Fundraiser description

Gosia jest naszą wychowawczynią z czasów szkoły podstawowej. Mimo że ciężko nam już nawet zliczyć, ile lat minęło od końca szkolnej przygody, przyjaźnimy się dalej jako klasa – trzymamy się razem w lepszych oraz gorszych chwilach. Tym razem to nasza wychowawczyni potrzebuje wsparcia, dlatego mobilizujemy wszystkie siły i prosimy Cię o pomoc.

Życie jej nie oszczędzało. Przeszła wiele zawirowań życiowych – w krótkim czasie straciła dwóch synów. Dźwigając ten ciężar emocjonalny zapadła na chorobę nowotworową. Przez chorobę nie mogła podjąć się pracy, a w konsekwencji nie miała środków do życia. Wtedy do osiągnięcia wieku emerytalnego brakowała 8 miesięcy. Jej mąż nie mógł podjąć zatrudnienia z uwagi na operację kręgosłupa. Przez ten cały czas tj. do wypłaty pierwszej emerytury wspomagaliśmy Gosię finansowo, pomagając się utrzymać. 

Choroba i poprzednie traumy doprowadziły ją do złego stanu psychicznego. Małgorzata pragnie podjąć próby konsultacji prywatnej z innymi lekarzami oraz spróbować nowatorskich terapii. Niedawno urodził się jej pierwszy wnuk i to dla niego chce walczyć o życie. My robimy wszystko, by wspierać ją w tych postanowieniach, dlatego z całego serca prosimy o pomoc!

Małgorzata Łapacz

Poznaj historię Małgorzaty:

Pierwszy raz potwór przebudził się w 2004 roku. Lekarze wykryli wtedy u mnie złośliwy nowotwór piersi, na szczęście w bardzo wczesnej fazie. Zadecydowali o rozległej operacji i uzupełniającej radioterapii. Po leczeniu zapanował spokój.

Jednak do czasu! Potwór nie zniknął, a jedynie zasnął, by przebudzić się po 18 latach.

W lipcu zeszłego roku lekarz wykrył guza w tej samej piersi. Po badaniach okazał się nowotworem złośliwym. Konsylium zdecydowało o całkowitej mastektomii piersi wraz z pozostałymi węzłami chłonnymi. 1,5 miesiąca po operacji rozpoczęłam chemioterapię z immunoterapią. 

Małgorzata Łapacz

Bardzo źle przechodziłam chemioterapię – począwszy od utraty włosów po omdlenia, neuropatyczne bóle nóg, rąk i stawów, po zły stan psychiczny i ogromny stres, związany z wizytą u lekarza przed wlewem. 

Leczenie trwało rok. Miesiąc temu podczas prywatnej wizyty u pani ginekolog dowiedziałam się, że wyczuwa drobne guzki w okolicach blizny pooperacyjnej. USG piersi wykazało zmiany chypoechogeniczne w okolicach blizny. Strach powrócił i odbijające się echem pytanie – dlaczego? Przecież jeździłam co 3 tygodnie ponad 70 km centrum onkologicznego.

Teraz muszę szukać pomocy u prywatnych lekarzy, opłacać badania diagnostyczne i leczenie z własnej kieszeni. Bardzo proszę o pomoc!

Gosia

Select a tag
Sort by
  • Irena
    Irena
    PLN 20

    Share

  • Adam
    Adam
    PLN 5

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN X

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 200

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 50

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 10

    Share