
Los nie oszczędzał Małgosi! Operacja szansą na łatwiejsze życie!
Fundraiser goal: Leczenie i turnusy rehabilitacyjne
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie i turnusy rehabilitacyjne
Fundraiser description
Życie potrafi zaskakiwać – niestety, ten zwrot nie zawsze oznacza wesołe niespodzianki, o czym przekonałam się już kilkukrotnie. Najpierw moja choroba, następnie śmierć taty, a po kilku latach - ukochanej mamy. Dziś ze łzami w oczach, z poczuciem ogromnej straty i niesprawiedliwości, codziennie zadaje sobie pytanie – czy nasze cierpienie kiedyś się skończy?
Jestem Gosia, mam 30 lat. Od urodzenia choruję na Mózgowe Porażenie Dziecięce. Jako 4-letnie dziecko jeszcze nie chodziłam. Rodzice przez całe życie walczyli o moje zdrowie i sprawność... Niestety, kiedy miałam 5 lat mój tata niespodziewanie zmarł. W jednej chwili posypało się całe nasze życie.
Na polu bitwy została mama, która przez kolejne lata robiła co mogła, by złagodzić nasz ból i cierpienie... I kiedy w końcu wydawało się, że wszystko powoli zaczyna się układać, los postanowił wymierzyć naszej rodzinie kolejny brutalny cios... U mojej mamy zdiagnozowano chorobę nowotworową. Niestety, po ciężkiej walce nie udało się jej uratować... Nasz życie po raz kolejny legło w gruzach...

Od tamtego czasu opiekę nade mną przejęła siostra. To ona dbała o mnie, zapewniając mi opiekę, rehabilitację, ucząc samodzielności... Nieraz było trudno, jednak dzięki jej wsparciu - nie poddałam się.
Przez te wszystkie lata dzielnie walczyłam o swoją sprawność i dobre życie. Znalazłam pracę, samodzielnie zamieszkałam i od dwóch lat jestem szczęśliwą narzeczoną. Przeszłam także wiele zabiegów operacyjnych, badań, rehabilitacji. Niestety, przez napięte i spastyczne mięśnie wciąż poruszam się przy pomocy kul ortopedycznych, a każdy krok wymaga ode mnie ogromnego wysiłku.
Dziś już wiem, że moją jedyną szansą na większą sprawność jest zabieg fibrotomii, który to ma na celu usunięcie przykurczy mięśni. Zabieg niweluje ból, umożliwia większy zakres ruchu, pozwala poprawić wszystkie umiejętności motoryczne.
Niestety, nie jest on refundowany, a jego koszt jest ogromny i wynosi około 13 tysięcy zł. Do tego dochodzi regularna rehabilitacja, wizyty u specjalistów, badania... Wydatki znacznie przekraczają moje możliwości. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak prosić ludzi dobrego serca o pomoc. Tylko Wasze wsparcie może przerwać cierpienie, które trwa już za długo...
Gosia