Czerniak niesie śmierć! Dzieci błagają – mamo walcz!

Goal: półroczne leczenie lekiem Pembrolizumab
Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 1 516 people
99 017,51 zł (77,56%)
To reach our goal: 28 641,49 zł
Donate

Małgorzata Krakowiak, 40 years

Warszawa, mazowieckie

Czerniak skóry w stadium rozsiewu

Started: 28 September 2018
Ends: 28 February 2019

40 lat i co dalej? Zauważyłam powiększony węzeł chłonny na szyi. To mogło być wszystko – osłabienie, przeziębienie, jakaś infekcja. Okazało się, że mam raka. Z dnia na dzień bez żadnych wstępów, bez przygotowania. Chyba tak właśnie najczęściej ludzie dowiadują się, że umierają, że ostatnie wakacje mogły być tymi naprawdę ostatnimi…

Podstawowe badania rozwiały wątpliwości – rak, komórki rakowe w organizmie.
Najbardziej bałam się o to, że nowotwór zrobi krzywdę moim dzieciom, że mimo iż nie dotknie ich dosłownie, to uczyni z ich życia koszmar. Umierająca mama i 3 córki, które za nic w świecie nie chcą jej stracić? Bałam się tego dnia, w którym będę musiała usiąść, porozmawiać i się przyznać. Przeszłam operację wycięcia guza, który znajdował się na szyi oraz poszerzone wycięcie regionalnych węzłów chłonnych. Usunięcie pakietu III i IV grupy węzłów chłonnych szyi po prawej stronie.

Małgorzata Krakowiak

Rozpoczęłam wojnę z rakiem i z samą sobą, bo jak przetrwać te wszystkie złe chwile, jak patrzeć przez łzy w oczy dzieci, dla których oddział onkologiczny to już przegrana sama w sobie…
Kiedy zaczęły pojawiać się przerzuty, zaczęła też gasnąć wiara w to, że się uda wygrać. Guzki w płucach oznaczały tylko jedno – nowotwór szalał po moim organizmie.

Spełniał się mój najgorszy sen – traciłam siły i odchodziłam, a na wszystko patrzyli moi bliscy.Dzieci cierpiały, mąż zaciskał zęby, a nic nie można było przyspieszyć. 6 cykli chemioterapii wymierzonej w nowotwór. Czułam, że wewnątrz mnie toczy się walka na śmierć i życie. Szykowałam się na najgorsze, kiedy stał się cud. Nowe leczenie, specjalnym lekiem – Pembrolizumabem zaczęło działać! Kiedy kolejne badania pokazały, że nowotwór przestał rosnąć, bałam się cieszyć, to był czas, kiedy bałam się niemal wszystkiego.

Po fali złych wiadomości zaczęły przychodzić te lepsze, że zmiany się cofają, że guzy w płucach zaczynają znikać. Cieszyłam się jak dziecko, bo oznaczało to, że mam więcej czasu, że moje dzieci nie stracą mamy, że moja rodzina nie zagłębi się w cierpieniu.

Małgorzata Krakowiak

Zmiana leku to był zły krok – rak zaczął znów atakować. Muszę szybko wrócić do leczenia, które daje mi szansę.
To już 5 lat, od kiedy strach towarzyszy mi każdego dnia. Gdy pojawił się czerniak, pojawił się też ogromny lęk o każdy mój dzień tu na ziemi. Mam dopiero 40 lat, męża, trzy wspaniałe córki, których nie chcę zostawiać, chcę z nimi być tak długo, jak to tylko możliwe.

Wiem, że przyszedł najwyższy czas, by zatrzasnąć drzwi śmierci, by powiedzieć jej, że to jeszcze nie teraz... Czerniak coraz bardziej rozsiewa się po moim ciele, a ja nie mogę się poddać. Potrzebuję Twojej pomocy, by kupić nierefundowany lek, który da mi szansę pokonać chorobę! Proszę, nie chcę się dłużej bać...

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 1 516 people
99 017,51 zł (77,56%)
To reach our goal: 28 641,49 zł
Donate

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość