Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Mało czasu, by uratować życie naszej mamy! Musimy zdążyć przed białaczką!

Ewa Gołębiowska
Zbiórka zakończona

❗️Mało czasu, by uratować życie naszej mamy! Musimy zdążyć przed białaczką!

121 283,66 zł ( 100.16% )
Wsparło 3189 osób
Goal:

walka z białaczką - zakup nierefundowanego leku po przeszczepie

Fundraising organizer: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Ewa Gołębiowska, 63 years
Kupce, mazowieckie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Starts at: 15 July 2021
Ends at: 07 September 2021

Result

Kochani, mamy to! Dzięki zbiórce na Siepomaga oraz akcjom prowadzonym przez rodzinę Ewy - festynom, koncertom, akcjom charytatywnym - udało się zebrać całą kwotę, potrzebną na 3 dawki leku!

Dziękujemy Wam wszystkim za pomoc, a Ewie życzymy dużo zdrowia i siły w walce o życie. Jest już po 2 dawkach leku, za kilka dni przyjmuje trzecią. Ewa odpoczywa w domu po przeszczepie pod troskliwym okiem swojej rodziny. Jest słaba, ale czuje się znacznie lepiej - w porównaniu z tym, co było, jest ogromna poprawa.

Trzymamy kciuki za jedyne możliwe zakończenie tej historii - takiej, która kończy się słowami "...i żyła długo i szczęśliwie".

Dziękujemy za pomoc!

Description

Ewa walczy o życie! Białaczka nie odpuszcza, zabija, ale Ewa bardzo chce żyć… Z ostatniej chwili: właśnie dostaliśmy informację, że już w czwartek, 22 lipca, odbędzie się przeszczep szpiku. Pierwsza dawka leku, na który zbieramy, powinna być podana najlepiej już w piątek… Maksymalnie lekarze mogą poczekać 5 dni, mamy więc bardzo mało czasu na uratowanie Ewy!

Prosimy, nie bądź obojętny, pomóż – każda złotówka jest na wagę życia!

Elwira, córka Ewy, prosi o Twoją pomoc:

Mama miała się cieszyć emeryturą, w końcu odpocząć i niczym się nie martwić. Wydawało się, że jej życie będzie spokojne i bezbolesne. Cieszyła się, że w końcu będzie mieć czas, żeby spędzić go z rodziną i ukochanymi wnusiami. Brutalny los zdecydował jednak inaczej...

W ubiegłym roku mama zaczęła się bardzo źle czuć. Wyniki były na tyle złe, że przyjęto ją do szpitala. Dokładniejsze badania i ich rezultaty dosłownie nas zdruzgotały. Zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną. To był szok, świat dosłownie zawalił się nam na głowę, rozpacz i strach… Budzimy się i zasypiamy w ogromnym lęku, że śmiertelna choroba odbierze nam ukochaną mamusię.

Ewa Gołębiowska

Mama pozostała w szpitalu, gdzie od razu rozpoczęto chemioterapię. Chemia zmieniła ją nie do poznania… To były bardzo trudne chwile dla naszej rodziny. Na szczęście ciężkie leczenie dało bardzo dobre wyniki. Mama jest silna, nigdy nie uskarżała się na swój los, wychowała mnie i szóstkę rodzeństwa, zawsze była oparciem.

Chemia dała szansę na przeszczep szpiku... Bardzo szybko udało się także znaleźć dawcę. Wydawało się, że wszystko będzie dobrze... Do czasu. Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że po przeszczepie mama musi dostać nierefundowany lek... Zapobiega on skutkom ubocznym, które mogą być śmiertelnie niebezpieczne, w tym aktywacji wirusa cytomegalii. Nie obciąża też narządów jak inne leki onkologiczne... Kiedy jednak usłyszeliśmy cenę leku, pociemniało nam w oczach. Zakup 3 opakowań kosztuje blisko 140 tysięcy złotych.

Gdyby mama mieszkała i zachorowała w Niemczech, za taki sam lek zapłaciłaby kilka euro... Nierefundowany, w tak horrendalnej cenie jest tylko w Polsce. Myśl, że jest ratunek dla mamy, ale poza naszym zasięgiem, sprawia, że łzy same cisną się do oczu... Mamy kilka dni, żeby zebrać środki na jedno opakowanie leku. Po 28 dniach mama musi dostać kolejne.

Mamusia chce żyć, walczy. Jej dalsze życie zostało jednak wycenione... W imieniu całej rodziny, proszę o wsparcie ludzi dobrej woli. Jeśli nie możesz wpłacić, udostępnij. Błagam o pomoc!

Elwira, córka Ewy

121 283,66 zł ( 100.16% )
Wsparło 3189 osób

Follow important campaigns