Biegnę dla Teresy Wasiak
The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.
Wielkimi krokami zbliża się łódzki maraton, a więc dzień, w którym po raz kolejny stanę przezd wyzwaniem pokonania 42 km. Podobnie jak w latach ubiegłych, postanowiłem z tej okazji założyć zbiórkę dla Podopiecznej Fundacji "Dbam o Zdrowie" - Teresy Wasiak ze Zgierza.
Teresa od wielu lat zmaga się z ciężką chorobą SM, czyli stwardenieniem rozsianym. Nauczyła się już z nią żyć. Można powiedzieć nawet, że ujarzmiła ją. Obecność przyjaciół i osób najbliższych daje jej siłę by walczyć. Pewnie, czasami przychodzą chwile zwątpienie, ochota by sie poddać, szczególnie wtedy kiedy zbyt często musi korzystać z wózka. Ala tłumaczy sobie wtedy, że przecież każdy czałowiek, chory czy zdrowy, ma prawo miewać gorsze dni. Ważne by wierzyć, że to stan przejściowy i zaraz znów zaświeci słońce.
Fundacja i kontakt z jej Wolontariuszami bardzo otworzyło Teresę na świat. Wcześniej siedziała w domu i wstydziła się tego, że jest chora. Nie wierzyła, że ktoś może ją zaakceptować, co dopiero polubić taką jaka jest i nie patrzeć na nią przez pryzmat choroby. Dziś mówi o sobie i swojej chorobie prawie bez ograniczeń. Cieszy się życiem, każdą najmniejszą chwilą.
Poznałem Teresę w zeszłym roku. To niesamowita kobieta. Wierzę, że jej przemiana będzie dla nas wszystkich drogowskazem, nauką dostrzegania tego co mamy.
Wasze wpłaty tutaj zostaną w całości przekazane na leczenie Teresy.
Pokażny, że my też mamy siłę!
Pozdrawiam,
Wojtek
All funds accumulated in the money box were transferred
directly to the target campaign:
Wielkimi krokami zbliża się łódzki maraton, a więc dzień, w którym po raz kolejny stanę przezd wyzwaniem pokonania 42 km. Podobnie jak w latach ubiegłych, postanowiłem z tej okazji założyć zbiórkę dla Podopiecznej Fundacji "Dbam o Zdrowie" - Teresy Wasiak ze Zgierza.
Teresa od wielu lat zmaga się z ciężką chorobą SM, czyli stwardenieniem rozsianym. Nauczyła się już z nią żyć. Można powiedzieć nawet, że ujarzmiła ją. Obecność przyjaciół i osób najbliższych daje jej siłę by walczyć. Pewnie, czasami przychodzą chwile zwątpienie, ochota by sie poddać, szczególnie wtedy kiedy zbyt często musi korzystać z wózka. Ala tłumaczy sobie wtedy, że przecież każdy czałowiek, chory czy zdrowy, ma prawo miewać gorsze dni. Ważne by wierzyć, że to stan przejściowy i zaraz znów zaświeci słońce.
Fundacja i kontakt z jej Wolontariuszami bardzo otworzyło Teresę na świat. Wcześniej siedziała w domu i wstydziła się tego, że jest chora. Nie wierzyła, że ktoś może ją zaakceptować, co dopiero polubić taką jaka jest i nie patrzeć na nią przez pryzmat choroby. Dziś mówi o sobie i swojej chorobie prawie bez ograniczeń. Cieszy się życiem, każdą najmniejszą chwilą.
Poznałem Teresę w zeszłym roku. To niesamowita kobieta. Wierzę, że jej przemiana będzie dla nas wszystkich drogowskazem, nauką dostrzegania tego co mamy.
Wasze wpłaty tutaj zostaną w całości przekazane na leczenie Teresy.
Pokażny, że my też mamy siłę!
Pozdrawiam,
Wojtek
