
Wystarczy tak niewiele, by ułatwić życie z MPD! Wesprzyj Marcelka!
Fundraiser goal: Specjalistyczny wózek rehabilitacyjny
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Specjalistyczny wózek rehabilitacyjny
Fundraiser description
Mój synek Marcel urodził się w 6. miesiącu ciąży. Zbyt pospieszył się na ten świat, co niestety skutkowało dziecięcym porażeniem mózgowym.
Marcel nie chodzi samodzielnie. Z pomocą jest w stanie wstać i przejść kilka kroków przy balkoniku, ale jest to stabilny chód. Synek ma też opóźnioną mowę – rozumie co się wokół niego dzieje, co do niego mówimy, ale sam wypowie jedynie kilka słów: „mama”, „tata”, „am”.
Nasza codzienność nie jest łatwa. Opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem to bardzo kosztowny etat na całą dobę, a walka o sprawność to maraton, nie sprint. Koszty wzrastają, dofinansowania nie pokrywają całości wydatków na sprzęt czy rehabilitację. Musimy bardzo uważnie balansować pomiędzy kosztami leczenia, a zwykłego życia codziennego.
Ale mimo tylu trudności, Marcel jest niezwykle radosnym i uśmiechniętym chłopcem. Ten jego uśmiech i radość w oczach wynagradza nam wszystko i każdego dnia przypomina, że warto. Dlatego wciąż walczymy, ale znaleźliśmy się w sytuacji, w której potrzebujemy trochę Waszej pomocy.
Marcel uwielbia spacery. To dla niego radość, dla nas sposób spędzenia z nim czasu i oddechu. Ale do takich spacerów potrzebny jest wózek. Ten, który mamy obecnie jest bardzo ciężki i nieporęczny. Godzina spaceru z Marcelem to prawdziwy wysiłek fizyczny, zwłaszcza przy wnoszeniu i znoszeniu.
Chcielibyśmy zakupić nowy, lżejszy, ale to wydatek rzędu kilku tysięcy, na który nie możemy sobie pozwolić ze względu na już istniejące koszty rehabilitacji, leczenia, życia i opieki nad naszym drugim dzieckiem, które też potrzebuje rodziców. Stąd prośba o pomoc.
Każdy gest – wpłata, udostępnienie, czy dobre słowo ma ogromne znaczenie. Nawet jeśli Marcel nigdy nie będzie całkowicie zdrowy, razem możemy zapewnić mu warunki i możliwości, by mógł korzystać i cieszyć się każdym dniem. Dziękujemy za każdy odruch dobrego serca.
Julita