
Leczenie za granicą jedyną szansą na życie! Ratuj Marcina!
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Fundraiser description
Marcin ma niespełna 38 lat. 3 lata temu dowiedzieliśmy się, że jest chory na raka jelita grubego. Niestety jest to nowotwór złośliwy, z rozsiewem do otrzewnej... To brutalna choroba, która wywróciła wszystko do góry nogami. Dziś bardzo prosimy o pomoc – dla Marcina jedyną nadzieją jest nierefundowane leczenie!
Historia walki z rakiem rozpoczyna się w 2019. Po silnej anemii i utracie krwi lekarze rozpoczęli szukanie przyczyny tego stanu u Marcina. W tym czasie pomimo słabszej kondycji zdrowotnej nasz syn wiódł szczęśliwe życie zarówno rodzinne, jak i zawodowe. Miał wiele pasji, podróżował i starał się czerpać z każdego dnia jak najwięcej.
Niestety w grudniu 2019 usłyszeliśmy diagnozę - wieloogniskowy rak jelita grubego. Od tego momentu do dzisiaj rozpoczęła się walka o życie naszego syna.
W 2020 w styczniu przeprowadzono operację – laparotomię, usunięto w całości jelito grube. Pomimo wielu powikłań, bardzo długiej rekonwalescencji i powolnego powrotu do zdrowia zobaczyliśmy światełko nadziei na całkowite wyleczenie. Przez kolejne miesiące stan się jednak pogarszał... W lipcu 2021 roku wykryto bardzo duży guz w obrębie jamy brzusznej – z naciekami na narządy. Kolejna chemia, kolejne łzy, kolejna walka i wielka nadzieja...

Po półrocznej walce z tym trudnym przeciwnikiem otrzymaliśmy druzgocącą informację o progresji raka. Aktualnie leczenie onkologiczne naszego syna w Polsce zostało wstrzymane przez brak odpowiednich metod...
Jednak dla nas nie ma ważniejszej rzeczy, niż walka o życie i zdrowie syna. Nie mogliśmy się poddać. Zaczęliśmy szukać ratunku! Tak trafiliśmy do kliniki w Austrii, gdzie lekarze chcą podjąć dalsze leczenie.
Na ten moment walczymy o przywrócenie funkcjonowania przewodu pokarmowego oraz żołądka. Możliwość jedzenia doda naszemu Marcinowi siły, by nadal walczyć z przeciwnościami, jakie ciągle stają na drodze. W kolejnym etapie podejmiemy walkę z nowotworem – wierzymy, że to my z nim wygramy, a nie on z nami!
Niestety koszt specjalistycznych badań, hospitalizacji i dojazdów przewyższa nasze możliwości finansowe. Aby dalej walczyć, potrzebujemy Waszej pomocy. Nie sądziliśmy, że zostaniemy zmuszeni prosić o pomoc, jednak chęć walki o zdrowie i życie dzisiaj jest najważniejsza. Za każdy gest wsparcia z całego serca dziękujemy.
Rodzina