

Marcin Tyszka, 27 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Marcin zawsze pomagał innym, teraz czas pomóc jemu!
Marcin jako strażak wielokrotnie ratował ludzkie życia. Gdy tylko usłyszał dźwięk strażackiej syreny, natychmiast rzucał wszystko, co aktualnie robił i jak najszybciej docierał na miejsce zbiórki. Niósł pomoc potrzebującym o każdej porze dnia i nocy. Zawsze był chętny, by pomagać, dziś jest więźniem własnego ciała, a przecież nie tak powinno wyglądać jego życie...
Marcin został poszkodowany w wypadku komunikacyjnym i długo przebywał w śpiączce. Kiedy jego stan zaczął się stabilizować, uznano to za cud!
Teraz zmaga się z niedowładem lewej strony ciała i spastycznością. Chorobą, przez którą mięśnie są nadmiernie napięte, co drastycznie ogranicza poruszanie się, powodując potworny ból. Dzięki rehabilitacji jego mowa znacznie się poprawiła, obecnie kontakt z nim nie jest utrudniony.
By marzyć o lepszej przyszłości, Marcin potrzebuje intensywnej i codziennej rehabilitacji. Bez niej każde wypracowane umiejętności natychmiast zanikają. Potrzebne jest stałe wsparcie dla Marcina, aby mógł kontynuować walkę o sprawność!
Rodzina Marcina