
Zagraniczne leczenie jedynym ratunkiem dla Marcina❗️Pomocy❗️
Fundraiser goal: Kontynuacja immunoterapii w Niemczech, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser goal: Kontynuacja immunoterapii w Niemczech, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Nowotwór postępuje, a w Polsce nie ma dla mnie dalszego leczenia… Jestem zmuszony szukać szans na pokonanie choroby za granicą. To kosztuje jednak tak dużo, że sam nie dam rady udźwignąć wszystkich wydatków. Z całego serca proszę o wsparcie! Czas ucieka...
Środki uzbieranie podczas poprzedniej zbiórki zostały wykorzystane na opłacenie leczenia i części następnego wyjazdu do Niemiec. Dziękuję za Wasze wsparcie! Niestety koszty są ogromne i stale rosną, stąd jestem zmuszony do otworzenia nowej zbiórki. Widniejąca na pasku kwota to brakująca część, która umożliwi mi kontynuację immunoterapii.
Moja historia
W styczniu 2023 moje życie zupełnie się odmieniło… To wtedy poznałem diagnozę: rak gruczołowy dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Świat się zatrzymał, nie wiedziałem, co będzie dalej, ale żyłem nadzieją, że zaproponowane leczenie pomoże.
W marcu przeszedłem resekcję jelita grubego. Następnie zacząłem przyjmować chemię. Niestety okazało się, że występują przerzuty do wątroby… Trudno było zrozumieć, jak szybko życie może się zmienić. Przed diagnozą prowadziłem aktywny tryb życia. Uwielbiałem biegać w maratonach i ultra-maratonach. Nie spodziewałem się, że chwilę później będę walczył o życie z bezlitosną chorobą…

Do tej pory przeszedłem 4 linie chemioterapii, która niestety nie przyniosła efektów… Choroba postępuje w zastraszającym tempie! W Polsce nie ma dla mnie dalszego leczenia. Ratunku szukam w Niemczech. Koszty leczenia są ogromne. Dziękuję wszystkim, którzy wsparli moją pierwszą zbiórkę. Niestety środki powoli są na wyczerpaniu, więc jeszcze raz muszę prosić Was o pomoc!
Za mną pierwsze wizyty w Niemczech, niedługo czeka mnie właściwe leczenie, czyli immunoterapia. Mam pieniądze tylko na jeden wyjazd, a co będzie dalej? Nie mogę przecież przerwać leczenia, będzie to dla mnie wyrok… To moja ostatnia szansa na życie, a jeden pobyt w klinice kosztuje aż 26 tysięcy euro! Suma dla mnie nieosiągalna…
Choroba bardzo mnie osłabiła. Szybko się meczę, mój komfort życia poleciał na łeb na szyję… Za mną naprawdę ciężkie chemioterapie, a choroba nie chce odpuścić... Pomimo tego nie widać po mnie, że jestem chory, nie wypadły mi włosy. Staram się jakoś funkcjonować, chodzę do pracy. Moim największym wsparciem jest żona, syn, rodzina i przyjaciele, którzy ciągle są przy mnie i nie pozwalają się poddać. Ja w miarę możliwości staram się wychodzić do ludzi, by nie myśleć stale o chorobie...
Bardzo chcę żyć, doświadczać, czerpać jak najwięcej z każdej chwili. Mam dopiero 48 lat, to nie czas by odchodzić! Proszę, pomóż mi opłacić kosztowne leczenie, które jest moją ostatnią szansą…
Marcin
