Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Sepsa prawie zabiła Marka❗️Walczymy o jego przyszłość!

Marek Andraka
Fundraiser finished

Sepsa prawie zabiła Marka❗️Walczymy o jego przyszłość!

Fundraiser goal:

Półroczna rehabilitacja

Marek Andraka, 3 years old
Knyszyn, podlaskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe, padaczka
Starts on: 09 March 2020
Ends on: 10 September 2020

Fundraiser description

Sepsa — w tym słowie kryje się wszystko to, co zniszczyło przyszłość naszego synka. Marek nie miał jeszcze roczku, kiedy bardzo poważnie zachorował. Tragedia, która nas spotkała zaważyła o wszystkim, z czym musimy zmagać się do dzisiaj. Niestety – przyszedł czas, kiedy musimy poprosić o pomoc...

Marek Andraka

30 października 2018 – dzień, który miał być najwspanialszy w naszym życiu. Był, bo wtedy poznaliśmy naszego synka. Niestety to, co stało się później zamieniło naszą radość w rozpacz. Do lipca 2019 roku Marek był zdrowym, prawidłowo rozwijającym się chłopcem. Raczkował, siedział, stawał przy meblach i stawiał swoje pierwsze małe kroczki. Cieszyliśmy się – jak rodzice, którzy widzą jak ich dziecko mknie do przodu. 

W lipcu 2019 roku, kiedy Marek mial zaledwie 8 miesięcy zauważyliśmy silną biegunkę.  Od razu zabraliśmy go do szpitala, gdzie okazało się, że zachorował na ciężką sepsę z niewydolnością wielonarządową, ostrą niewydolnością nerek i martwiczym zapalenie jelita grubego.

Nagle dowiedzieliśmy się, że nasze — dotychczas zdrowe dziecko — musi walczyć o życie. Pamiętaliśmy obrazy sprzed kilku dni – biegającego synka, zdrowego, bez żadnych oznak choroby. Nagle staliśmy na oddziale szpitala z informacją, że nasze dziecko toczy walkę o życie...

Marek Andraka

Marek przez prawie miesiąc był w śpiączce farmakologicznej. Na OIT doszło do zatrzymania akcji serca i krwawienia do mózgu. Miał prowadzone dwie dializy otrzewnową i hemodializę. W listopadzie po badaniu EEG stwierdzono padaczkę. Wciąż byliśmy tymi rodzicami, których serca rozrywane są przez kolejne diagnozy. Rozpacz? Tak, czuliśmy ją, ale nie było dla niej miejsca, bo musieliśmy walczyć – dla Marka... 

Po tym, co się stało u Marka zdiagnozowano dziecięce porażenie mózgowe – kurczowe porażenie obustronne. Usłyszeliśmy, że nasze małe dziecko, które do tej pory biegało i śmiało się, będzie miało problemy ze wstaniem i normalnym funkcjonowaniem. Słuchaliśmy tego, mając wciąż przed sobą obraz naszego małego, ruchliwego i pełnego życia synka… Usłyszeliśmy najgorsze słowa w naszym życiu – “będzie dzieckiem leżącym”... 

Obecnie nie siedzi, nie przewraca się z pleców na brzuszek i odwrotnie, nie chodzi. Stracił wszystkie te funkcje, które posiadał przed chorobą. Rehabilitacja i stymulacja rozwoju to jedyna droga, by wrócić do tego, co było....

Dzięki rehabilitacji udało się wyjąć sondę dożołądkową. To dowód na to, że rehabilitacja ma wielką moc. Niestety koszt rehabilitacji refundowanej przez NFZ to kropla w morzu. Raz w tygodniu to dla Marka nic… Musieliśmy zwrócić się o pomoc do prywatnych ośrodków, które niestety kosztują ogromne pieniądze…

Marek Andraka

Pamiętamy Marka zdrowego, śmiejącego się i pełnego dziecięcej energii i wierzymy, że jeszcze takiego go zobaczymy. Niestety praca nad tym niesie za sobą ogromne koszty – nie mamy takich pieniędzy. Dlatego zdecydowaliśmy się na prośbę o pomoc. Przekaż, udostępnij dalej lub wesprzyj – to dla nas jedyna szansa w walce o synka...

Rodzice

Follow important fundraisers