
RAK próbuje zabić naszego tatę❗️Prosimy, pomóż nam wyrwać go z objęć śmierci❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
W 2022 roku nasz tato usłyszał coś, czego nikt nigdy nie chce usłyszeć – RAK NERKI. Pierwsze chwile były dla nas wszystkich ciężkie: strach i pytania „dlaczego?”. Jesteśmy bardzo zżytą rodziną i dlatego od razu zaczęliśmy wspólną walkę o zdrowie taty...
Po pierwszej operacji wycięcia guza wszystko miało być dobrze. Po rekonwalescencji tato wrócił nawet do pracy, ale niestety nie czuł się za dobrze. Z czasem było coraz gorzej. Okazało się, że rak wrócił!

W sierpniu 2023 roku tato przeszedł operację wycięcia całej lewej nerki. Niestety guz był tak duży, że ucierpiało przy tym jelito grube i konieczna okazała się stomia. Ten okres był dla nas bardzo ciężki. Tato doznał wielu komplikacji po operacji, leżał w szpitalu kilka tygodni i walczył o życie. Kolejna operacja, przy której powiedziano nam, że mamy się modlić… Nasz tato zawsze był silny i ma ogromną wolę walki – udało mu się oszukać śmierć.
Znowu rekonwalescencja, niestety rak wrócił. Po miesiącach badań i odsyłania go do domu zdecydowaliśmy się pojechać z nim do Gliwic. Tam lekarze dali nam nadzieję, że będzie lepiej. Tato jest w trakcie terapii, na którą jeździ co 4 tygodnie. Jest słaby i potrzebuje naszej opieki oraz wsparcia.

Dla całej naszej rodziny tato jest wzorem. Przeszedł bardzo dużo, a dalej ma siłę, żeby walczyć. To on zaraził nas pasją do czytania, pokazał, jak ważna jest miłość i zrozumienie. Każdemu życzę być kochanym w taki sposób.
Dziś wraz z rodziną musimy prosić o Wasze wsparcie. Koszty rosną, bo tato przyjmuje dużo leków, z czego większość jest nierefundowana. Do tego dochodzą dodatkowe witaminy i ciągłe dojazdy na immunoterapię.
Tato sam nigdy nie prosił o pomoc, my robimy to w jego imieniu. Każdy grosz się liczy. Obecnie tato nie czuje się najlepiej i potrzebuje naszego wsparcia. Staramy się, jak możemy, żeby znowu było jak dawniej i będziemy ogromnie wdzięczni, jeżeli zechcecie nam w tym pomóc!
Córka Joanna wraz z rodziną