
Guz mózgu nie może zabrać nam Marka❗️Na pomoc!
Fundraiser goal: Operacja wycięcia guza mózgu
Fundraiser goal: Operacja wycięcia guza mózgu
Fundraiser description
Marek ma guza mózgu! Potrzebna pilna operacja, by uratować życie!
Żona Marka:
Ostatnie lata nie były najłatwiejsze dla naszej rodziny. Najpierw starsza córka została potrącona przez samochód na pasach: operacja, chodzenie o kulach przez rok i kolejna operacja. Później ja miałam dwa zabiegi chirurgiczne. Było nerwowe oczekiwanie na wynik hist-pat ze strachem, że usłyszę wyrok. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze: córka wróciła do pełnej sprawności, a moje zmiany były niegroźne. Myśleliśmy, że wyczerpaliśmy limit nieszczęść i strachu dla jednej rodziny. Okazało się, że życie ma dla nas kolejne wyzwanie, tym razem dużo gorsze...
Mój wysportowany i nigdy niechorujący mąż Marek w lutym 2022 wylądował w szpitalu. Okazało się, że za silnym bólem głowy stoi kilku centymetrowy guz mózgu! Konieczna była pilna operacja, życie męża było zagrożone! Niestety, usłyszeliśmy najgorsze...
Diagnoza: wysoko złośliwy nowotwór mózgu, glejak wielopostaciowy IV najbardziej agresywny nowotwór mózgu.

Kiedy Marek przechodził operację, a następnie radiochemioterapię, ja szukałam informacji i najlepszych specjalistów. Niestety w tej chorobie rodzina pacjenta często musi radzić sobie sama, a więcej przydatnych informacji uzyskuje się od innych chorych i ich rodzin, niż od lekarzy.
NFZ proponuje kontrolny rezonans po 3 miesiącach od zakończenia radioterapii, a ja wiedziałam już, że to może być za późno. Szczególnie kiedy guza nie usunięto w całości, jak u mojego męża, bo może szybko odrosnąć...
Umówiliśmy więc wcześniej wizytę u jednego z najlepszych neurochirurgów w kraju, dra Witolda Libionki. Tydzień przed wizytą Marek nagle trafił do szpitala z obrzękiem mózgu. Lekarze stwierdzili, że choroba postępuje i początkowo nie widzieli sensu wykonania rezonansu, aby dokładnie sprawdzić stan głowy! Po podaniu leków Marek szybko wrócił do formy i wiedzieliśmy, że konieczna jest dodatkowa konsultacja u eksperta, że nie można się poddać.

Dr Libionka nie tylko przeanalizował wyniki rezonansu, ale popatrzył na pacjenta całościowo, jak na człowieka. Marek, mimo choroby, jest w bardzo dobrej formie fizycznej i psychicznej i aby mógł ją zachować jak najdłużej, konieczna jest kolejna operacja. Czas odgrywa tu ogromną rolę, dlatego operacja odbędzie już 4 lipca!
Niestety jest to operacja nierefundowana i jej koszt to blisko 100 000 złotych... Nie jest to całkowity koszt leczenia, dlatego zdecydowałam się założyć tę zbiórkę i będę wdzięczna za Wasze wsparcie, które pomoże nam wykorzystać każdą szansę na leczenie Marka.
Mimo diagnozy, która najsilniejsze osoby potrafi zwalić z nóg, Marek nie poddaje tak łatwo. Od początku choroby jest nastawiony pozytywnie i wierzy, że jeszcze dużo dobrego przed nim i naszą rodziną. A my zrobimy wszystko, żeby to nastawienie zmienić w szansę na zdrowie.