Maria Łamejko - main photo

DRAMAT! Marysia walczy z guzem mózgu, jej ukochany tata zginął w wypadku❗️POMOCY!

Fundraiser goal: Immunoterapia w klinice w Kolonii

Maria Łamejko, 11 years old
Olsztyn, warmińsko-mazurskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Starts on: 2 August 2023
Ends on: 16 October 2023
PLN 539,991(101.52%)
Donated by 8992 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Immunoterapia w klinice w Kolonii

Maria Łamejko, 11 years old
Olsztyn, warmińsko-mazurskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Starts on: 2 August 2023
Ends on: 16 October 2023

13 marca Marysia opuściła ten świat i dołączyła do swojego ukochanego tatusia w niebie...

Walczyła bardzo dzielnie, razem z całą swoją rodziną. Każdy dzień był zwycięstwem w walce ze złośliwym nowotworem mózgu...

Marysia już nie cierpi, nie jest sama. To jedyna myśl, która w tym trudnym czasie może przynieść pocieszenie, która tak trudno znaleźć, gdy odchodzi niewinne dziecko...

Mamie, siostrze i bliskim Marysi składamy najszczersze wyrazy współczucia. 

Fundraiser description

Nie wiem, jak dalej mamy żyć, gdy moja córeczka drugi raz dostała wyrok śmierci... Co mam robić, by ją uratować? Mogę jedynie wierzyć w cud, w leczenie i w ludzi, którzy dołączą do naszej walki o życie Marysi! Gdy córeczka zachorowała 6 lat temu na inny nowotwór, w szpitalu większość czasu był z nią tata, bo ja musiałam zajmować się jej roczną siostrzyczką. A dwa lata temu tata tragicznie zginął. Dziś walczymy same... 

Marysia wygrała walkę z Medulloblastomą, choć nikt nie dawał jej szans. Dziś naszym przeciwnikiem jest kolejny złośliwy nowotwór mózgu – glejak IV stopnia! A to tylko część dramatycznej historii… Nie jest łatwo prosić o pieniądze, ale Marysia żyje i jest nadzieja na pokonanie guza, który przyszedł, by ją zabrać! Nie możemy tej nadziei stracić, dlatego prosimy o każde możliwe wsparcie…

Nasz koszmar zaczął się w marcu 2017 roku, kiedy u 5-letniej wtedy Marysi zdiagnozowano guza mózgu – Medulloblastomę IV stopnia złośliwości. Neurochirurdzy z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie natychmiast podjęli decyzję o operacji, która uratowała Marysi życie. Guz usunięto w całości. 

Kolejna decyzja to podanie chemii, potem radioterapii. Godzimy się na leczenie, które niszczy komórki nowotworowe i jednocześnie cały organizm, ale przecież nowotwór nie idzie na kompromisy – trzeba wytoczyć najcięższe możliwe działa! 

Często dochodzi do powikłań, dlatego w domu jesteśmy tylko gośćmi. Jest strach, ból, cierpienie, łzy – nieodłączni towarzysze na onkologicznym polu bitwy.

Po półtorarocznym leczeniu, na przekór dramatycznym rokowaniom, w końcu wygrywamy walkę z nierównym przeciwnikiem! Mimo ciągłego strachu i tego, że terapia pozostawiła trwałe skutki uboczne (niedoczynność tarczycy, niedoczynność przysadki, niedosłuch), staramy się żyć normalnie. Do CZD przyjeżdżamy tylko na kontrolne badania. Jesteśmy pod opieką wyspecjalizowanych poradni. 

Maria Łamejko

Od życia dostajemy kolejne lata spędzone wspólnie. Razem dajemy radę, wierząc, że najgorsze za nami… Aż do 9 listopada 2021 roku. Wtedy w wypadku drogowym ginie mój kochany mąż i tata naszych córeczek… Rano wyszedł do pracy i już nie wrócił... Wjechał w niego tir... 

Musiałam poukładać życie na nowo dla Marysi i jej młodszej siostry Alicji, choć w środku byłam cała roztrzaskana… Zostałyśmy same. Od śmierci męża wychowanie córeczek spoczywa tylko na mnie. Gdy Marysia zachorowała, musiałam zrezygnować z pracy. Mąż był jedynym żywicielem rodziny. Nastały ciężkie chwile…

Wydawało się, że nic gorszego nie może nasz już spotkać, że limit nieszczęść wyczerpałyśmy dla naszej rodziny na kilka pokoleń do przodu! Ale los okazał się niezwykle okrutny…

Koniec czerwca 2023 roku, początek wakacji i kolejny kontrolny rezonans głowy. Zawsze towarzyszył mu lekki strach, ale przecież tak długo było dobrze! Jednak nie tym razem. Kolejny wyrok – w głowie Marysi jest guz! Niestety w miejscu, z którego nie da się usunąć go w całości. 

Wracamy na onkologię! Znowu chemia i radioterapia. Wszystko się przypomina, jakby cofnął się czas o 6 lat. Tylko tym razem nie ma z nami taty, który może przytulić, otrzeć łzy i obiecać, że wszystko będzie dobrze… Jest znacznie gorzej, niż wtedy…

Marysia teraz ma 11 lat i jest bardzo świadoma przebiegu swojego leczenia. Ciągle powtarza: „nie chcę tu być”, “chcę do domu”… Pamięta tamtą udrękę. Nie rozumie, dlaczego wszystko zaczyna się od nowa… Jak to wytłumaczyć dziecku, które jeszcze kilka tygodni temu żyło pełnią życia?

Dziś wiemy, że IMMUNOTERAPIA TO NASZA OSTATNIA NADZIEJA. W klinice Immun-Onkologisches Zentrum Köln (IOZK) jest szans na uratowanie życia naszej Marysi. Leczenie opiera się na spersonalizowanej szczepionce, która pobudza układ odpornościowy organizmu do podjęcia walki z nowotworem.

Dzięki Wam ta walka może zakończyć się zwycięstwem! Żeby tak się stało, potrzebujemy ogromnej sumy pieniędzy, którą możemy wspólnie uzbierać.

Błagam, pomóżcie uratować życie mojej Marysi!

Mama Marysi – Asia

Maria Łamejko

Armia Marysi z Olsztyna (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • Kwota zebrana podczas akcji Słodkie Wypieki z okazji DEN. Dziękujemy !
    Kwota zebrana podczas akcji Słodkie Wypieki z okazji DEN. Dziękujemy !
    Share
    PLN 654.40

    Donation made via money box Szkolny Klub Wolontariatu SP Muszaki

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Share
    PLN 15
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20