
Zachorowałam na RAKA! Proszę, pomóż mi wygrać tę nierówną walkę!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- GaJahas been supporting for 1 month
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Pierwsze objawy pojawiły się w 2025 roku, na wiosnę. Zaniepokoił mnie ból w piersiach, z czasem stał się nie do zniesienia. Niezwłocznie udałam się do lekarza, ale mammografia nic nie wykazała... Poszłam na USG prywatnie, by nie tracić czasu, wtedy lekarz powiedział, że mam torbiele i zalecił kontrolę za 6 miesięcy.
Ból jednak narastał, dlatego poszłam na drugie badanie USG, zaczerpnąć drugiej opinii. Lekarz zauważył guza! Konieczne było wykonanie biopsji, wyniki potwierdziły najgorszy scenariusz... Okazało się, że to RAK!
Do szpitala dostałam się dopiero na początku stycznia 2026 roku. Konieczne było zastosowanie chemioterapii, ponieważ nie mogą w moim przypadku wdrożyć immunoterapii. Rak jest trójujemny, a do tego o podłożu genetycznym. Czeka mnie obustronna mastektomia i histerektomia, aby zapobiec przerzutom...
Podobno rak to nie wyrok, ale żeby to hasło mogło być prawdziwe, niezbędna jest długa i trudna walka z tym przeciwnikiem. Mam już świadomość jak będzie przebiegała, ponieważ od 6 stycznia jestem poddawana terapii onkologicznej. Dostałam ostatnią tzw. czerwoną chemię, przede mną jeszcze 12 białych w cotygodniowym cyklu. Potem obustronna mastektomia i histerektomia. Łatwo nie będzie.
Żeby przejść tę bardzo długą i niełatwą ścieżkę ku zdrowiu, muszę wspomagać swój organizm bio-suplementami, wlewami witaminowymi, rehabilitacją, a to wiąże się z ogromnymi kosztami... Do tej pory pracowałam jako pilot wycieczek i pewnie z niejedną z osób czytających ten opis zbiórki miałam przyjemność podróżować po wielu zakątkach świata. Ponieważ jestem niepoprawną optymistką mimo imponującego numeru pesel, chciałabym jeszcze wrócić, chociaż na chwilę do tej pracy.
Chciałabym też być świadkiem dorastania moich czterech wnuczek i jeszcze cieszyć się życiem. Dalsze leczenie jest wykańczające nie tylko fizycznie czy psychicznie, ale również finansowo. Dlatego z całego serca proszę – pomóż mi! Każda wpłata, udostępnienie zbiórki czy przekazanie 1,5% podatku to dla mnie szansa na życie!
Maria