Fundraiser finished
Marian Bargieł - main photo

Starość potwornie mnie doświadczyła, ale wciąż mam nadzieję!

Fundraiser goal: Zakup protezy nogi

Fundraiser organizer:
Marian Bargieł, 76 years old
Będzin
Choroba miażdżycowa tętnic i naczyń krwionośnych, stan po amputacji nogi
Starts on: 24 March 2021
Ends on: 14 September 2021
PLN 4,041(16.16%)
Donated by 119 people

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0122846 Marian

Fundraiser goal: Zakup protezy nogi

Fundraiser organizer:
Marian Bargieł, 76 years old
Będzin
Choroba miażdżycowa tętnic i naczyń krwionośnych, stan po amputacji nogi
Starts on: 24 March 2021
Ends on: 14 September 2021

Fundraiser result

Kochani! Dziękujemy za Waszą nieocenioną pomoc! Każdy najmniejszy gest przybliżał nas do realizacji najważniejszego celu. Przekazane środki zostały wykorzystane na zakup specjalistycznej protezy, dzięki której Marian odzyskuje sprawność i samodzielność. Bez Was nie mielibyśmy szans. 

Bardzo dziękujemy! 

Fundraiser description

Żyję w więzieniu… Choroba zamknęła mnie, ograniczając życie do czterech ścian, które w miarę upływu miesięcy stają się moim przekleństwem. Widok świata przez okno nie wystarcza w momencie, kiedy nie wiesz ile czasu na tym świecie pozostało...

Kończąc 70 lat nie spodziewasz się, że reszta życia minie w zadowalającej sprawności, ale są rzeczy, z którymi szczególnie trudno się mierzyć. Jedną z nich jest samotność i wykluczenie, która bywa tak trudna i dobijająca, że nagle wszystko, co miało znaczenie i sprawiało, chociażby niewielką radość, traciło sens. Małe rzeczy przestają cieszyć, gdy nie masz ich z kim dzielić…

Moja historia jest zapewne jedną z wielu podobnych. Być może z jedną małą różnicą - ja postanowiłem o siebie walczyć i dać sobie szansę na godną jesień życia. W wyniku powikłań chorobowych, po przebytych zabiegach otrzymałem poważny cios - lekarze zadecydowali, że dla mojej nogi nie ma już ratunku innego niż amputacja. Usunięcie prawej nogi na wysokości uda - w języku lekarzy brzmi to lekko, a dla mnie to jak koniec świata. 

Byłem załamany, miałem wrażenie, że w momencie, w którym straciłem nogę, straciłem to, co przez całe życie brałem za pewnik - samodzielność. Teraz, każda czynność wymaga ode mnie znacznie większego wysiłku, a wiek nie powoduje, że sił przybywa, wręcz przeciwnie, właśnie dlatego część czynności stała się zwyczajnie niemożliwa. 

Mieszkanie na 3. piętrze w tym momencie jest dla mnie więzieniem. Wierzę jednak w inne zakończenie tej historii, w to, że jest dla mnie nadzieja na lepsze jutro. Właśnie dlatego staram się o zdobycie protezy, która umożliwi częściowe odzyskanie sprawności i samodzielności. 

Nie wiem, czy to moje ostatnie marzenie, z pewnością największe, jakie w tej chwili mam. Cena jego realizacji jest bardzo wysoka, ale w tym momencie nie mam nic do stracenia. Muszę prosić o pomoc! Proszę, pomóż mi odzyskać życie, które straciłem w momencie amputacji. 

Marzę, by poczuć na twarzy lekki wiosenny wiatr, zimowy mróz, który szczypie w poliki. Chciałbym poczuć się przez chwilę wolny. Możesz mi podarować najlepszy prezent na świecie - niczego prócz sprawności i odrobiny zdrowia do szczęścia nie potrzebuję. To jak, podasz mi pomocną dłoń?

Donations

Sort by

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate