Maryna Zaikina, Volodymyr Zaikin - main photo

Marina kontra RAK. Razem nie przegramy tej walki!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup leków nierefundowanych, zakup peruki

Fundraiser organizer:
Maryna Zaikina, Volodymyr Zaikin, 68 years old, 66 years old
Poznań
Maryna: nowotwór złośliwy piersi z przerzutem do węzła chłonnego; Volodymyr: udar niedokrwienny mózgu pod postacią przemijających zaburzeń czucia LKG, asymetrii twarzy i dyzartrii, stan po napadzie toniczno-klonicznym, cukrzyca typu 2
Starts on: 9 May 2026
Ends on: 9 August 2026
PLN 3,350(2.62%)
Still needed: PLN 124,310
DonateDonated by 75 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0957811
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0957811 Maryna

Recurring donation

3 monthly supporters
Regular support provides Maryna a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Anderson
    Andersonstarted monthly donation
  • Anonymous
    Anonymousstarted monthly donation
  • Anonymous
    Anonymousstarted monthly donation

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup leków nierefundowanych, zakup peruki

Fundraiser organizer:
Maryna Zaikina, Volodymyr Zaikin, 68 years old, 66 years old
Poznań
Maryna: nowotwór złośliwy piersi z przerzutem do węzła chłonnego; Volodymyr: udar niedokrwienny mózgu pod postacią przemijających zaburzeń czucia LKG, asymetrii twarzy i dyzartrii, stan po napadzie toniczno-klonicznym, cukrzyca typu 2
Starts on: 9 May 2026
Ends on: 9 August 2026

Fundraiser description

Jaki limit jest nieszczęść od losu, który zabierze wiarę w to, że będzie dobrze? Mam wrażenie, że naszą rodzinę spotkało już dość… A mimo wszystko Mama – którą los doświadcza wyjątkowo okrutnie – wciąż ma uśmiech na twarzy. Straciła dom, ale nie radość życia. A teraz przyszedł RAK… 

Chyba wciąż nie dochodzi do nas to, co się dzieje. Ona – nasza podpora, ster naszej rodziny, nasza siła. Nasza ukochana Mama, Babcia, Żona. Gdy świat się walił, zawsze mogliśmy liczyć na to, że jakimś cudem będzie dobrze. Bo Ona mówiąc to, bardzo w to wierzyła. I ostatecznie zawsze tak było! 

Maryna Zaikina

Ale jak będzie teraz? Przecież musi być dobrze! Musi… 

Od wielu lat Polska jest naszym domem. Moja siostra przyjechała tu jeszcze na studia, dziś jest obywatelką naszego nowego kraju. Ja przyjechałam kilka lat później. Tutaj urodziła się moja córeczka – Mia. A gdy pożoga wojny zabrała rodzicom wszystko – dosłownie wszystko, co materialne – przyjechali do nas razem z wujkiem, naszym drugim tatą. Tu zaczęliśmy wszystko od nowa, wierząc, że teraz będzie już dobrze i spokojnie. 

Maryna Zaikina

Ale los miał inny plan…

W marcu nasz ukochany Wujek Vova, brat bliźniak Taty, przeszedł udar, a potem - pierwszy w życiu - napad padaczkowy. To były dla nas chwile grozy… Walka o jego powrót do zdrowia trwa do dziś, ale nie poddaje się! Pomaga mu wrodzony optymizm i wsparcie całej rodziny. 

To był jednak dopiero początek nieszczęśliwych zdarzeń. 

Maryna Zaikina

Dwa dni później nasza kochana Mama Marina dowiedziała się, że ma w piersi COŚ. Poszła na mammografię. Tam okazało się, że COŚ to prawdopodobnie nowotwór. A teraz dostaliśmy potwierdzenie – wyniki badań histopatologicznych nie zostawiły złudzeń. 

Mama ma złośliwy nowotwór piersi z przerzutami do węzłów chłonnych. 

Choć trudno nam oswoić się z tą myślą, Mama już oznajmiła z właściwą sobie siłą, że pokona tego potwora! A skoro tak mówi, musi tak być. Staje do walki, a my u jej boku. Wierzymy, że przetrwamy i to. W końcu przecież los się musi odmienić! 

Maryna Zaikina

Nie wiemy, co przed nami. Razem z siostrą pracujemy i zapłacimy za wszystko, na co będzie nas stać. Niestety przy dwóch ciężko chorych osobach w rodzinie koszty będą bardzo duże, dlatego postanowiliśmy poprosić o wsparcie. Nasza Mama nigdy nie odmawia nikomu pomocy. Jej serce jest ogromne i wierzymy w to, że dobro do niej wróci – właśnie teraz, gdy najbardziej tego potrzebuje.

Dziękujemy za każdą pomoc. Prosimy, wyślijcie do Mamy dużo dobrych myśli, by miała siłę dalej z uśmiechem na ustach walczyć z rakiem. Pokonać go! 

Maria - córka Mariny, wraz z całą rodziną

Select a tag
Sort by