Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Urgent!
Mariola Kikosicka - main photo

Choruję na NOWOTWÓR! Pomóż mi!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, leczenie alternatywne

Fundraiser organizer:
Mariola Kikosicka, 55 years old
Chorzów
Rak płaskonabłonkowy, nowotwór złośliwy pochwy
Starts on: 27 February 2026
Ends on: 27 May 2026
PLN 61,120
DonateDonated by 230 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0935460
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0935460 Mariola

Recurring donation

1 monthly supporter
Regular support provides Mariola a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Anonymous
    Anonymoushas been supporting for 1 month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, leczenie alternatywne

Fundraiser organizer:
Mariola Kikosicka, 55 years old
Chorzów
Rak płaskonabłonkowy, nowotwór złośliwy pochwy
Starts on: 27 February 2026
Ends on: 27 May 2026

Fundraiser description

Jesienią 2009 roku usłyszałam słowo, które zmienia wszystko, nowotwór... Wtedy lekarze mówili, że to zmiana niezłośliwa, że trzeba ją obserwować, kontrolować, mieć nadzieję. Uwierzyłam, że los dał mi ostrzeżenie, nie wyrok.

Siedem lat później przyszło kolejne uderzenie, tym razem bez złudzeń, nowotwór złośliwy. Wówczas konieczna była natychmiastowa brachyterapia, strach ukrywany przed bliskimi, by nie dokładać im ciężaru. W domu rozgrywał się dramat, o którym nie mówiłam głośno, a przewlekły stres dzień po dniu odbierał mi siły.

Gdy wydawało się, że najgorsze za mną, w 2024 roku choroba wróciła z bezwzględną determinacją. Kolejna brachyterapia nie przyniosła efektu, na który tak bardzo liczyłam, pozostawiając mnie na rozdrożu między chemioterapią a okaleczającą operacją.

Żadna z tych dróg nie daje pewności, żadna nie obiecuje zwycięstwa. Mimo bólu codziennie wstaję do pracy, ponieważ utrzymuję się sama, spłacam pożyczkę zaciągniętą na wcześniejsze leczenie, walczę o resztki stabilności. Nocami jednak przychodzi cisza, w której najgłośniej brzmi pytanie: ile jeszcze starczy sił?

Pojawiła się szansa na prywatne kosztowne leczenie, wykraczające poza moje możliwości, lecz dające nadzieję tam, gdzie system rozkłada ręce. Pragnę życia, chcę zobaczyć śluby swoich dzieci, wziąć na ręce wnuki, odzyskać uśmiech ze zdjęć sprzed wznowy.

Marzę o zwyczajnym poranku bez lęku. Dlatego dziś z pokorą proszę o wsparcie, wierząc, że dobro potrafi odmienić historię, która zbyt długo była pasmem cierpienia.

Mariola

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200

    Ten zawsze pamiętający o Tobie ❤️

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 250
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 30
    Recurring donation
  • Ewa Mroz
    Ewa Mroz
    Share
    PLN 50
  • Fundacja Siepomaga
    Fundacja Siepomaga
    Share
    PLN 20,000
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X