
Nie martwić się o to, co przyniesie jutro! Ratujemy Mariusza!
Fundraiser goal: Półroczna terapia neurologiczna
Fundraiser goal: Półroczna terapia neurologiczna
Fundraiser description
Gdy wracam myślami do wypadku mojego męża, sama nie dowierzam, że on naprawdę się wydarzył. Z pozoru niegroźny upadek zmienił życie całej naszej rodziny. Kiedy mówię ludziom, że mój mąż spadł ze schodów, nikt nie wie, jaki dramat kryje się za tym wydarzeniem...
Do wypadku doszło w grudniu 2019 roku. Przygotowania do świąt, wszyscy w powietrzu czuli ich magię, krzątali się i zastanawiali, ile jeszcze czasu zostało do wigilijnej kolacji. Dla nas cały czar prysnął w momencie, w którym mój mąż stracił przytomność po upadku.
Mariusz stracił równowagę i spadł ze schodów. Znalazła go nasza sąsiadka, nieprzytomnego… Gdy dostałam telefon z informacją, o całym zdarzeniu, wybiegłam z pracy. Pamiętam tylko męża w kałuży krwi spowodowanej krwotokiem z nosa i oczekiwanie na karetkę…
Mąż niemal natychmiast był operowany. Trzeba było zająć się wylewem krwi do mózgu. Mimo że akcja ratunkowa przebiegła dynamicznie, a jego stan udało się opanować, to konsekwencje tego tragicznego zdarzenia nie odstępują nas na krok.
Mąż jest prawostronnie sparaliżowany, oddycha dzięki rurce tracheotomijnej. Nie ma z nim żadnego kontaktu, nie mówi, nie uśmiecha się... Przez pierwsze 9 miesięcy starałam się ze wszystkich sił zapewnić mu jak najlepszą opiekę w domu, jednak w pewnym momencie po prostu się poddałam. Sama jestem schorowana, walczę z konsekwencjami zawału. Podjęłam decyzję, by mąż dalej mógł walczyć o życie w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym, gdzie każdego dnia szereg specjalistów opiekuje się nim i wspomaga jego powrót do zdrowia.
Niestety comiesięczny koszt utrzymania Mariusza w takim ośrodku przewyższa możliwości finansowe mojej rodziny. Wiem, że jedyną szansą na poprawę jego stanu zdrowia jest intensywna i żmudna rehabilitacja. Boję się, że nadejdzie moment, kiedy nie będę mogła mu pomóc, dlatego proszę - nie bądź obojętny!
Wioletta - żona