Mariusz Ciążkowski - main photo

Wypadek, potworna rana, sepsa... i AMPUTACJA❗️Mariusz walczy o sprawność, pomóż mu!

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja i zakup protezy

Fundraiser organizer:
Mariusz Ciążkowski, 48 years old
Witnica
Przewlekłe zapalenie kości piszczelowej lewej, martwica kości skokowej lewej, stan po otwartym złamaniu goleni lewej ze zwichnięciem otwartym stawu skokowego.
Starts on: 23 March 2026
Ends on: 23 June 2026
PLN 13,583(8.51%)
4 days leftStill needed: PLN 145,992
DonateDonated by 103 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0947879
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0947879 Mariusz

Recurring donation

Regular support provides Mariusz a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja i zakup protezy

Fundraiser organizer:
Mariusz Ciążkowski, 48 years old
Witnica
Przewlekłe zapalenie kości piszczelowej lewej, martwica kości skokowej lewej, stan po otwartym złamaniu goleni lewej ze zwichnięciem otwartym stawu skokowego.
Starts on: 23 March 2026
Ends on: 23 June 2026

Fundraiser description

14 sierpnia 2025 roku życie naszej rodziny legło w gruzach. Mój brat Mariusz uległ poważnemu wypadkowi komunikacyjnemu. Jego stan był bardzo ciężki, dlatego helikopter zabrał go do szpitala w Gorzowie Wielkopolskim. Rozpoczęła się najtrudniejsza walka w jego życiu. Nie wiedzieliśmy, czy przeżyje...

Mariusz doznał ciężkiego, otwartego złamania stopy. W jego nodze było pełno ziemi, kamieni i trawy. Przez kilka tygodni lekarze próbowali ją wyczyścić. Ropa, sączące się rany, kolejne operacje… Mariusz wychodził ze szpitala tylko po to, by po chwili znowu do niego wracać z kolejnymi zakażeniami. Widzieliśmy, jak bardzo cierpi, ale on mimo bólu powtarzał, że się nie podda.

Mariusz Ciążkowski

Niestety przyszedł moment, w którym organizm Mariusza zaczął przegrywać. Pojawił się gronkowiec, a później sepsa. Mój brat miał 40 stopni gorączki, trudno było z nim nawiązać kontakt. Baliśmy się, że go stracimy! Lekarze robili wszystko, co tylko w ich mocy, by utrzymać go przy życiu i jednocześnie uratować nogę... Niestety infekcje niszczyły wszystko. To był prawdziwy koszmar, który wydawał się nie mieć końca.

W końcu usłyszeliśmy najgorsze słowa: „Bardzo nam przykro, pojawiła się martwica tkanek i kości. Amputacja jest konieczna, żeby ratować życie pana Mariusza". Mój brat trafi do kliniki w Poznaniu, gdzie rozpoczął się kolejny etap walki: oczyszczanie, długi pobyt w szpitalu i amputacja. Mariusza czeka bardzo długa droga... Przeszczep skóry, ciężka rehabilitacja, a potem proteza.

Mój brat całe życie pracował fizycznie, jako dekarz. Miał mnóstwo energii i planów, wszędzie go było pełno. Od zawsze jego największą pasją były motocykle. To taki jego mały-wielki świat, jego miejsce na ziemi. Dziś leży, nie może się ruszać, walczy z potwornym bólem i świadomością, że jego życie już nigdy nie będzie takie, jak dawniej. A tak bardzo chciałby wsiąść na motocykl razem ze swoimi przyjaciółmi...

Jesteśmy bardzo dużą rodziną. Razem z Mariuszem mamy jeszcze ośmioro rodzeństwa. Staramy się robić wszystko, co tylko w naszej mocy, by pomóc bratu stanąć na nogi – dosłownie i w przenośni. W tej wielkiej tragedii wspiera nas również mama, mimo podeszłego wieku. Wiemy jednak, że sami nie damy rady. Z dnia na dzień koszty się piętrzą: leczenie, dojazdy, proteza, rehabilitacja... 

Mariusz Ciążkowski

Mariusz się nie poddał, przeszedł przez piekło i nadal walczy. Z całego serca proszę, jako jego siostra, pomóżcie mi walczyć o mojego brata! Każda złotówka ma dla nas ogromne znaczenie! Mam świadomość, że nie każdy jest w stanie wesprzeć nas wpłatą, dlatego proszę również o udostępnianie tej zbiórki. Wspólnymi siłami możemy pomóc Mariuszowi odzyskać choćby namiastkę dawnego życia, które tak bardzo kochał.

Wiktoria, siostra Mariusza

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Jojo
    Jojo
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • DAMIAN I AŚKA
    DAMIAN I AŚKA
    Share
    PLN 1,000
  • Weronika Gąsior
    Weronika Gąsior
    Share
    PLN 120

    Licytacja auto dla dziecka