Fundraiser finished
Mariusz Kopeć - main photo

Trwa walka z RAKIEM❗️Pomóż ratować życie kochającego męża i taty trójki dzieci❗️

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne, podanie komórek dendrytycznych

Fundraiser organizer:
Mariusz Kopeć, 50 years old
Solniczki, podlaskie
Rak gruczołowy górnej części trzonu żołądka
Starts on: 11 March 2025
Ends on: 17 July 2026
PLN 159,677(100.06%)
Donated by 1058 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0794354 Mariusz

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne, podanie komórek dendrytycznych

Fundraiser organizer:
Mariusz Kopeć, 50 years old
Solniczki, podlaskie
Rak gruczołowy górnej części trzonu żołądka
Starts on: 11 March 2025
Ends on: 17 July 2026

Fundraiser result

Drodzy Darczyńcy!

Z całego serca dziękuję wszystkim za pomoc, jaką mi ofiarowaliście. Za mną 13,5 tysiąca przejechanych kilometrów do niemieckiej kliniki i co najmniej drugie tyle w kraju – na badania, konsultacje, prywatne wizyty. Za mną 22 miesiące od diagnozy, ciężka operacja, kilogramy strachu, litry chemii i morze wylanych przez najbliższych łez. Co przede mną?

Tego nie wiem, ale wierzę, że będzie dobrze. Dzięki Wam skorzystałem z nierefundowanej terapii komórkami dendrytycznymi i otrzymałem pięć spersonalizowanych szczepionek. Obecnie mam dobre wyniki badań, co mnie ogromnie cieszy i motywuje do dbania o swój organizm. Czuję się dobrze i mam nadzieję, że ten stan utrzyma się już na stałe. We wrześniu planowane jest podanie szóstej szczepionki, na którą mam zabezpieczone pieniądze na koncie zbiórki.

Mariusz Kopeć

Nigdy nie zapomnę dobra, którym mnie obdarowaliście. Podczas trudnych chwil, które spotkały moją rodzinę po diagnozie choroby, na każdym kroku czuliśmy przy sobie obecność setek ludzi o wielkich sercach. Pomagaliście nam finansowo, wspieraliście dobrym słowem, służyliście radą i chęcią wszelkiej pomocy. Wspierała nas rodzina, znajomi, przyjaciele, sąsiedzi i osoby zupełnie nam nieznane. Prześledziliśmy każdą wpłatę, przeczytaliśmy każdy komentarz.

Dziękuję Wam wszystkim, w tym anonimowemu Darczyńcy o wielkim sercu, który ostatnią wpłatą zamknął moją zbiórkę, dając mi tym samym spokój i poczucie bezpieczeństwa.

Mariusz z rodziną

Fundraiser description

Już od początku ostatnich wakacji przeczuwaliśmy, że dzieje się coś złego ze zdrowiem mojego męża, ale idealne wyniki badań laboratoryjnych i USG jamy brzusznej uśpiły naszą czujność. Dopiero gastroskopia wykonana na początku września ujawniła prawdziwą przyczynę dolegliwości – rak gruczołowy górnej części trzonu żołądka. Duży, rozlany, naciekający na przełyk, szybko rosnący, utrudniający przełykanie pokarmu.

W ten sposób dowiedzieliśmy się, że do naszej szczęśliwej rodziny wtargnął potwór, a za żywiciela wybrał sobie mojego ukochanego męża Mariusza – cudownego ojca trójki naszych dzieci, człowieka bez nałogów, o dobrym sercu i łagodnym charakterze, który nikomu nie odmawiał pomocy.

Z chwilą diagnozy wkroczyliśmy w mroczny etap życiowy, naznaczony ogromnym strachem, cierpieniem psychicznym moim i dzieci, potęgowanym dodatkowo bólem fizycznym męża. Wkroczyliśmy w czas pozbawiony marzeń na przyszłość, odarty z radości życia, ale jednocześnie zaczęliśmy doceniać każdy spędzony razem dzień.

Czas zaczął płynąć nienaturalnie szybko, za szybko. Mąż przyjął cztery kursy przedoperacyjnej chemioterapii, bardzo silnej, złożonej z trzech cytostatyków i obarczonej licznymi powikłaniami. Niestety, tomograf wykonany tydzień po ostatniej chemii wykazał progresję nowotworu – nacieki guza powiększyły się, a ich grubość na wpuście żołądka wzrosła z 28 mm aż do 40 mm!

Mariusz Kopeć

W styczniu Mariusz przeszedł operację usunięcia całego żołądka, dwunastnicy, fragmentu przełyku i części węzłów chłonnych. W momencie operacji guz zajmował już połowę żołądka. Na szczęście ta ciężka operacja przebiegła pomyślnie i po niespełna dwóch tygodniach pobytu w szpitalu mój wychudzony i osłabiony chorobą mąż wrócił do domu, do dzieci. Ten dzień powrotu do domu był jednym z lepszych momentów w jego chorobie.

Niestety, nie jest to koniec zmagań z chorobą, gdyż badania histopatologiczne potwierdziły najgorsze –  komórki nowotworowe nadal są obecne w organizmie i uzyskano jedynie częściową odpowiedź. Obecnie mąż przyjmuje chemioterapię pooperacyjną według identycznego schematu, jak przed operacją. Nie ma żadnej innej alternatywy leczenia. 

Dlatego usilnie szukamy możliwości leczenia za granicą. Gdzie? Jeszcze dokładnie nie wiemy, ponieważ wstępne konsultacje i kwalifikacje do leczenia są płatne, a ich koszt może wynosić nawet 10 000 euro! Ostateczny kosztorys leczenia poznamy po przejściu etapu kwalifikacji. Kontaktujemy się z przedstawicielami pośredniczącymi w odnalezieniu i organizacji odpowiedniego leczenia w Europie, ale też poza jej granicami. Takie leczenie jest możliwe, ale już wiemy, że będzie bardzo kosztowne. Nawet gdybyśmy sprzedali wszystko, co posiadamy i tak nie będziemy w stanie udźwignąć tych kosztów.

W imieniu swoim, Mariusza i naszych dzieci bardzo proszę o pomoc w zebraniu środków na leczenie, jak również o udostępnianie zbiórki. Każdy gest wsparcia jest dla nas na wagę złota i daje nadzieję na ratowanie tego, co najcenniejsze – życia. 

Halina, żona

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN X
  • Miłość
    Miłość
    Share
    PLN 39,661

    Obejrzyjcie proszę YouTube-@HubertCzerniakTV oraz @skuteczniewyleczyc

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • AGNIESZKA
    AGNIESZKA
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

This fundraiser has finished, but Mariusz Kopeć still needs your help.

DonateDonate