
38% ciała uległo poparzeniu❗️Mariusz musiał skakać w nocy z okna pierwszego piętra, by się ratować!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, kwalifikacja do przeszczepu skóry
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, kwalifikacja do przeszczepu skóry
Fundraiser description
Mam na imię Mariusz i rok temu przeżyłem wypadek. Pracowałem w Niemczech i mieszkałem w domu-bliźniaku razem z innymi pracownikami. Pod koniec września 2025 roku obudziłem się nagle w środku nocy – cały dom był zadymiony i słyszałem krzyki: „Pali się"!
Nie pamiętam, jak udało mi się uciec. W dokumentacji medycznej zapisano, że podobno wyskoczyłem z okna pierwszego piętra i spadłem na leżące na podwórku worki śmieci. Ktoś wezwał karetkę, trafiłem do szpitala i... Na miesiąc wprowadzono mnie w śpiączkę!

Mój stan był krytyczny. 38% ciała było poparzone – głowa, szyja, ramiona i nogi. Zdiagnozowano u mnie ARDS, czyli niewydolność oddechową spowodowaną przez ogień i dym. Miałem złamanie stawu skokowego, problemy z kręgosłupem i uszkodzenie nerwu strzałkowego. Założono mi rurkę tracheostomijną, opatrzono rany, w kilku miejscach przeszczepiono skórę
Gdy po miesiącu się obudziłem, nie miałem pojęcia, gdzie jestem i co się stało. Z mediów dowiedziałem się, że w pożarze zginęły dwie osoby, a inne – w tym ja – zostały ranne. To tragedia, z którą jeszcze długo nie będę mógł się pogodzić.

Mój stan po jakimś czasie poprawił się na tyle, że mogłem wrócić do Polski, do domu rodzinnego. Niestety moje życie zmieniło się o 180 stopni – żyję w ciągłym bólu, a z uwagi na konsekwencje wypadku nie mogę podjąć pracy. Potrzebuję intensywnej rehabilitacji ruchowej i dalszego leczenia. Chciałbym także móc przejść kolejne przeszczepy skóry, które poprawiłyby moją sprawność.
Niestety, moja sytuacja finansowa jest w opłakanym stanie. Czekam obecnie na komisję w sprawie orzeczenia o niepełnosprawności, ale mój stan zdrowia wymaga pomocy jak najszybciej. Dlatego zdecydowałem się poprosić Was o wsparcie. Wiem, że nie odzyskam już dawnej sprawności, ale wierzę, że jest nadzieja na poprawę – proszę, pomóżcie mi w dalszej walce!
Mariusz
