
Złośliwy GUZ MÓZGU zaatakował Martę❗️Dołącz do walki o jej życie❗️
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie i rehabilitacja, diagnostyka
Donate via text
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie i rehabilitacja, diagnostyka
Fundraiser description
To niesamowite, jak w jednej chwili, jak dotąd szczęśliwe i poukładane życie, potrafi zmienić się w walkę na śmierć i życie. Gdy dowiadujesz się, że jesteś śmiertelnie chory, nie wiesz, jak będą wyglądać twoje następne dni. Nie wiesz, ile masz czasu i czy w ogóle go masz... U mnie zaczęło się niewinnie, od problemów z równowagą, skończyło na diagnozie guza mózgu.
Mam na imię Marta i jestem mamą dwójki cudownych dzieci. Na co dzień pracuję z młodzieżą. Jestem nauczycielem wychowania fizycznego z 25 letni stażem. Bardzo lubię swoja pracę i swoich uczniów.
Pod koniec roku zauważyłam, że trudniej utrzymać mi równowagę niż zwykle. W dodatku często drętwiała mi prawa strona ciała. Wcześniej nie miałam takich problemów, zwłaszcza że sport jest nieodłącznym elementem mojego życia.
Zaczęłam szukać przyczyny. Nie spodziewałam się, że będzie ona aż tak okrutna. Lekarze zdiagnozowali u mnie guza mózgu – wielopostaciowego glejaka, w IV najgorszym możliwym stadium.
Brzmi to jak wyrok, ale ja postanowiłam walczyć z chorobą – dla mojej rodziny, bliskich, którzy mnie wspierają i uczniów, do których pragnę wrócić.
Pod koniec stycznia przeszłam pierwszą poważną operację usunięcia guza. Przede mną trudne, długie i kosztowne leczenie, ale nie opuszcza mnie wiara, że pokonam chorobę.
W najbliższym czasie rozpocznę chemio i radioterapię. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że glejak to bardzo podstępny i agresywny nowotwór. Choć to okrutne, systemowe leczenie nie uratuje mojego życia. Fakt, to pierwszy krok, ale ja muszę stawiać kolejne, by skutecznie rozprawić się z chorobą. Muszę być gotowa na kolejne ataki.
Dlatego już teraz, choć nie było to łatwe, podjęłam decyzję o założeniu zbiórki. Zebrane środki chciałabym przeznaczyć na dodatkowe leczenie uzupełniające, które zwiększy moją szansę na pokonanie choroby.
Biorę pod uwagę terapię Nanotherm, które polega na wykorzystaniu nanocząsteczek i pola magnetycznego do podgrzania i zniszczenia komórek nowotworowych. Dużą szansę na wyzdrowienie daje mi również urządzenie Optune, które generuje na skórze głowy pola elektryczne zakłócające podział komórek nowotworowych. Chciałabym również, jeśli pojawi się taka konieczność, móc wdrożyć leczenie za granicą.
Jestem na początku mojej walki, ale już teraz wiem, że leczenie pochłonie ogromne sumy pieniędzy – rzędu setek tysięcy złotych. Jak dotąd nie miałam pojęcia, w jak trudnej sytuacji znajdują się osoby z taką samą diagnozą, jak moja. Nie wiedziałam, jak drogie są terapie, które w połączeniu ze standardowym leczeniem w Polsce, dają najlepsze i bardzo obiecujące efekty. Po takiej lawinie złych informacji można się załamać, ale ja wiedziałam, że muszę walczyć.
Dlatego z całego serca proszę Was o wsparcie finansowe mojego leczenia i mojej walki o życie. Wiem, że walcząc w pojedynkę, nie dam rady. Wasza pomoc jest dla mnie jedyną nadzieją na wygraną i powrót do zdrowia.
Marta